Przyjemnie jest poczytać kiedy chłodek za oknem

"Nareszcie wraca wszystko do normalności" – tak powiedział mój znajomy Jasieczek, rolnik z krwi i kości.

Blogowi zaklinacze, zamawiacze, namawiacze i wywoływacze zaczęli działać skutecznie. Upał zniknął, a za oknem pojawił się upragniony chłodek. Uf, jak cudownie!

Co zrobić z czasem?

Proponuję, wzorem "Czytającej", sięgnąć po dobrą książkę. 

Gobelin "Czytająca" wyszyłam na podstawie obrazu Fragonard’a.

"Młoda dziewczyna czyta książkę" – Jean-Honore Fragonard

Jean-Honore Fragonard (1732-1806), to francuski malarz rokokowy.

Fragonard był synem kupca. W wieku 13 lat oddany został na naukę do kancelarii notarialnej, lecz zamiast się uczyć czas spędzał na rysowaniu. Pryncypał notariusz, to zauważył i namówił rodziców Jeana-Honore, żeby ci umieścili swojego syna w pracowni malarskiej.

Przez sześć miesięcy młody Jean-Honore studiował rzemiosło malarskie u Chardina, a następnie u Bouchera. Musiał być zdolnym uczniem, gdyż mając 20 lat zdobył nagrodę Prix de Rome. Kolejne trzy lata młodzieniec spędził w Paryżu w pracowni Carle van Loo.

W latach 1756-1761 wyjechał do Włoch. Tam tworzył będąc pod silnym wpływem prac Tiepolo. W roku 1793 został członkiem Commune des Arts, a na początku roku 1794 konserwatorem powstającego muzeum Luwru.

Wśród jego lekkich, często zabarwionych erotyzmem prac znajduje się "Huśtawka".

I nie ma co się dziwić, że erotyzm wkradał się do prac Fragonard’a, wszak jednym z protektorów malarza była sama madame de Pompadour.

Niezwykle obfita twórczość artysty zakończyła się wraz z wybuchem rewolucji francuskiej.

W ostatnich piętnastu latach swojego życia, dzielonych pomiedzy Grasse i Paryż, mimo przyjaźni z David’em, zaprzestał malować.

Ponad pięćset obrazów i tysiące rysunków Fragonard’a odsłaniają jego bogatą osobowość, a skłonność do fantazjowania, jak np. w dziele "Fontaine d’Amour" wyprzedził ducha romantyzmu.

Autorefleksje:

 

 

Obraz Fragonard’a ma wymiary 82×65 cm i znajduje się w National Gallery of Art. w Waszyngtonie, DC, USA. Namalowany został pędzlem z wykorzystaniem farb olejnych ok. 1776 roku.

Moja "Czytająca", to gobelin o wymiarach 40×50 cm i wisi na ścianie pokoju z kominkiem w wiejskiej chacie. Namalowany został igłą z wykorzystaniem bawełny gobelinowej ok. 2005 roku.

Różnice duże. ale czy, aż tak znaczne?

Obraz Fragonard’a cieszy oczy kustosza waszyngtońskiego muzeum i osób zwiedzających.

Natomiast mój gobelin, dodaje uroku ścianom wiejskiego domu, sprzyja przytulności pomieszczenia, w którym codziennie przebywamy i wywołuje zachwyt u odwiedzających mnie gości!

Dodaj komentarz