Upał niemiłosierny. Wszystko za co się wezmę idzie jak po przysłowiowej "grudzie".
Dwa tygodnie temu postanowiłam wyhaftować portret mojej ukochanej Juleńki na podstawie zdjęcia, które sama wykonałam. Gotowy gobelin zamierzam podarować Jej jako prezent imieninowy.
Zakupiłam więc stosowny program, który zdjęcie przetworzył na schemat graficzny. Schemat ten ze względów technicznych (brak kolorowej drukarki) wydrukowałam w wersji czarno-białej. Wzięłam kanwę, mulinę, igłę, lupę i zaczęłam haftować.
I pewnie wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ten upał. Trudno jest się skupić i może dlatego znaki graficzne na schemacie się "motają".
Haftuję i pruję, a właściwie, to więcej pruję, niż haftuję. W normalnej sytuacji portrecik byłby gotowy po tygodniu, ale w tych ekstremalnych warunkach, jestem dopiero w połowie. Jak tak dalej pójdzie, to moja wakacyjna robótka przeciągnie się na "powakacje", a z okazji imienin Julia dostanie inny prezent.
Ala moje prucie zobrazowała giftem, Joasia domaga się nowości na blogu. Czym ja mam się pochwalić?
Dobrze, że w moim pudle mam kilka gotowców na wszelką ewentualność.
Gobelinek wyhaftowałam na podstawie obrazu "Dziewczynka z gołąbkiem" Danuty Muszyńskiej-Zamorskiej
Danuta Muszyńska-Zamorska jest współczesną polską malarką mieszkającą i tworzącą w Łodzi. Oprócz malarstwa Pani Danuta uprawia rysunek, projektuje witraże i pocztówki. Ulubionym motywem w jej twórczości jest dziecko, macierzyństwo i portret.
Obraz "Dziewczynka z gołąbkiem" zrealizowany w formie gobelinu stanowił dar od narodu polskiego dla papieża Jana Pawła II w czasie jego pierwszej wizyty w Polsce.

Prace artystki znajdują się w zbiorach wielu muzeów, w urzędach miast, a także w kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.