Postanowiłam, że w tym roku – zgodnie z panującym w modzie trendem – jesienną i zimową garderobę będę systematycznie uzupełniać o własnoręcznie wykonane bluzeczki i sweterki.
Póki co – rozpoczęty beżowy sweterek odkładam na bok (czyt. zostanie dokończony później). Przyczyna – znalazłam i kupiłam włóczkę w moim ulubionym kolorze.
Czerwień, to kolor działający pobudzająco na zmysły. Pobudzenie jest szczególnie potrzebne teraz – kiedy dni stają się coraz krótsze i są takie szare.
Wzorek z próbki obliczeniowej
Mój sweterek będzie prosty w swojej formie, stąd najbardziej prosty wzór jaki mogłam wybrać – jersej ozdobiony skośną krateczką z pojedyńczego ryżu. Pod szyją – szpic, rękawy – 3/4 normalnej długości. Dół sweterka i rękawów oraz dekold wykończę szydełkowymi ząbkami.
Taki jest plan, a jak wyjdzie jego realizacja – niebawem się okaże.