Jeżyk na sweterku

Podobnie jak Splocik zauważyłam, że następuje powrót wzorów żakardowych i wszelkiego rodzaju kolorowych wrabianek.

Szukając resztek włóczki, żeby zrealizować projekt wykonania czapeczki dla Juleńki, w pudle na strychu znalazłam sweterek, który kiedyś zrobiłam dla mojej córki. 

Jeżyk w drodze do swojej spiżarni z zapasami na zimę

Część wzoru jest wrobiona, a część wyszyta. Dodatkowo brzuszek jeżyka zdobią centymetrowej długości niteczki przyczepione za pomocą szydełka (coś jakby pojedyńcze frędzelki – igiełki). 

Nie pamiętam – czy robiąc ten sweterek korzystałam z jakiegoś schematu, czy jest to tzw. twórczość własna. Wiem natomiast, że mimo iż od momentu powstania "dzieła" upłynęło kilka dobrych lat, wzorek zachował swoje barwy.

Nic dobrego -niestety – nie mogę powiedzieć o reszcie sweterka – jego obecny kształt i kolor, który z ecru zrobił się sepi powodują, że nie nadaje się do noszenia, co najwyżej do oglądania jako perła z lamusa, ale czy rzeczywiście perła?

Dodaj komentarz