Kiedy dziergałam swoje sweterki mąż czasami dopominał się żebym pomyślała również o nim. Do tej pory tylko sobie pomrukiwał, więc nie reagowałam, ale niedawno dość stanowczo sprecyzował swoje życzenie:
"Zrób mi ciepły, prosty, granatowy sweter z pliską pod szyją".
Za kilka dni Walentynki – Dzień Zakochanych, to stosowna okazja żeby mężusiowi podarować sweterek.
Tył swetra
Wymyśliłam wzór i fason, dokonałam stosownych przeliczeń i zabrałam się do dzieła. Co prawda włóczka nie jest tak do końca granatowa, tylko dżinsowa, a wzór swetra nie jest zupełnie gładki, tylko w warkoczyki – myślę, że ostatecznie zostanie zaakceptowany przez obdarowanego.
Wzorek tyłu i przodu
Na sweter kupiłam 80 dag "Baśki" (30% wełny i 70% akrylu). Włóczka jest dość cieńka (300m/100g Nm3/9), dlatego zdecydowałam, że sweter zrobię z podwójnej nitki.