Troszeczkę to trwało, ale się udało – sweter dla męża skończony.
Po przymiarce mąż powiedział: "To taki porządny, ciepły sweter".
Przyznaję mu rację – rzeczywiście sweter wygląda dobrze, a "Baśka" … fajna jest. Dzierga się z niej świetnie, no i jest chyba wydajna – wyszło mi ok. 75 dag.