W ramach akcji własnej pt. "Robię z tego co posiadam" postanowiłam, że kolejny sweterek wydziergam z zielonej wełny, którą kupiłam kiedyś tam w bardzo atrakcyjnej cenie.
Włóczka jest cieńka (160m/50g) i dość szorstka. I to ta szorstkość powoduje, że jak narazie nie mam żadnej koncepcji co do wyglądu przyszłego sweterka.
Czy będzie to sweter z wykończeniem np. w szpic, a może luźny golf? Być może zrobię rozpinany (na zamek) sweterek do pasa, albo kamizelkę?
Tył czegoś tam … na tym etapie sama nie wiem czego
Jednego jestem natomiast pewna – ten kwiatek, który zrobiłam szydełkiem z cieniutkiego żółtego moherku idealnie pasuje do koloru włóczki, z której dziergam "cośtam".