Ostatnio prawie każdą wolną chwilę spędzam z „Lady”,

a ponieważ bardzo lubię pracować w kuchni, zatem sporą część stołu zajmuje płótno, tamborek, mulinka i schemat.

Jeszcze kilka kwiatków, troszeczkę piórek i puszku … i portret pięknej „Lady” będzie gotowy.