Nie, nie, nie …
– nie zapomniałam o swoim blogu i o Was drogie blogowe Koleżanki i drodzy blogowi Koledzy.
Tak się w moim życiu złożyło, że od połowy czerwca do końca lipca jeżdziłam, zwiedzałam, wracałam, wyjeżdżałam … aż wreszcie zatrzymałam się w domu na dłużej, tzn. do połowy sierpnia. Potem ponownie wyjeżdżam …
Dziękuję wszystkim odwiedzającym mój blog za wizyty i przemiłe komentarze.

Do zobaczenia po wakacjach.