Późne lato, albo jak kto woli – wczesna jesień. Wokół tyle ciekawych barw, a wśród nich czerwone owoce jarząbu pospolitego – inaczej jarzębiny.

Czerwone korale, czerwone niczym wino …

Zebrane w baldaszki jaskrawoczerwone owoce jarzębiny zawsze mnie zachwycały. W dzieciństwie robiłam sobie z nich korale, teraz zasuszam, żeby później komponować suche bukiety.

Mama mawiała: „Jarzębina pięknie owocuje – mokrą jesień zwiastuje”. Ciekawa jestem jaką jesień będziemy mieli tego roku?
Owoce jarzębiny są bogatym źródłem witamin, w tym C. Mają dwa razy więcej beta-karotenu niż marchew. Jarzębina obniża poziom tłuszczów i wspomaga pracę wątroby.
Lecznicze wartości owoców jarząbu pospolitego warto wykorzystać, przy czym – przed przetworzeniem – należy je odpowiednio przygotować, gdyż zawierają gorycze, a zwłaszcza toksyczny kwas parasorbinowy. Na szczęście kwas ten ulega rozkładowi pod wpływem wyższej temperatury (suszenie) i przy obniżeniu temperatury poniżej 0 st. C. Proces pozbywania się goryczki i toksycznego kwasu z surowych owoców jarzębiny nazywany jest odgoryczaniem.
Najprostrzym i skutecznym sposobem odgoryczenia jest zamrażanie. Ja czynność tę wykonuję w następujący sposób: starannie oczyszczam owoce, dokładnie je myję i osuszam, następnie wsypuję do woreczków foliowych i szczelnie zawiązuję, wkładam do zamrażalnika lodówki na kilka lub kilkanaście dni (owoce przetwarzam wówczas kiedy mam na to czas).
W swoich kuchennych zbiorach posiadam kilka propozycji wykorzystania jarzębiny do świetnych w smaku przetworów. Jednak najczęściej przygotowuję galaretkę.
Galaretka z jarzębiny
-
1 kg owoców jarzębiny (wcześniej poddanych odgoryczeniu w zamrażalniku przez co najmniej 1 dobę)
-
0,5 kg cukru
-
2 cytryny
-
1 szklanka wody (najlepiej mineralnej niegazowanej)
Wykonanie:
1. Owoce jarzębiny wyjąć z zamrażalnika, rozmorzić, przepłukać, osączyć i rozgnieść (np. tluczkiem do ziemniaków).
2. Otrzymaną papkę włożyć do garnka, dodać sok i startą skórkę z cytryn, zalać wodą; gotować na małym ogniu przez ok. 30 minut. Przecedzić przez gazę.
3. Przecier jarzębinowy wlać ponownie do garnka, dodać cukier i gotować (pamiętając o usuwaniu szumowin); galaretka jest gotowa kiedy kropla wylana na talerz nie rozpływa się.
4. Galaretkę przełożyć do wyparzonych słoików i zakręcić. Przechowywać w pokojowej temperaturze żeby zapobiec scukrzeniu się przetworu.
Taką galaretkę wykorzystuję przede wszystkim do herbaty.
(Mojej galaretki – póki co – pokazać nie mogę: tamtegoroczna spożyta, a tegoroczna jeszcze nie zrobiona z powodu odgoryczania owoców w zamrażalniku).