U mnie również lawendą zapachniało

Kiedy na blogu Edy zobaczyłam lawendowe śliczności nie mogłam się oprzeć … i szybciutko udałam się na licytację TUTAJ . Dzisiaj odebrałam paczuszkę, a w niej: wianuszek w kształcie serca, trzy bukieciki i trzy saszetki z zasuszonymi lawendowymi kwiatkami (zamawiałam dwie, trzecią dostałam od Libry w prezencie – sympatyczny gest, za który serdecznie dziękuję).

Lawendowe serduszko

Misternie uplecione lawendowe serduszko powiesiłam na ścianie obok miejsca gdzie najczęściej przebywam.

Lawendowy bukiecik

Z zasuszonych gałązek ułożyłam lawendową kompozycję.

Lawendowy bukiet na stole

Bukiet wraz z zestawem przypraw ustawiłam na stole w jadalni.

Lawendowe pachnidełka

Do zagospodarowania pozostają drobniutkie pachnące kwiatuszki. Z nich w niedalekiej przyszłości mam zamiar zrobić kilka woreczków zapachowych. Jak uszyć taki woreczek wiem, ale jak go ozdobić – niestety nie; chyba mam zbyt skromne zasoby z wzorkami. Póki co wysypię lawendowe kwiatki do koszyczka i postawię na nocnej szafce w sypialni. Niech przyjemna woń lawendy utula mnie do snu. 

Dodaj komentarz