Co tam panie u dworu słychać? – czyli poświąteczne remanenty

1. Ponczo (tutaj) najwyraźniej Juleńce się podoba

Julka z mikołajem

Do wigilii je założyła, a potem odświętnie ubrana Mikołaja przywitała.

2. Moje ponczo (tutaj) już nie jest moje – bratanica Justynka je na siebie zarzuciła i do swojego domu w nim wybyła.

3. Bombeczki "karczoszki" (tutaj) również miejsce pobytu zmieniły: jedna z bratanicą Karoliną pod Zieloną Górę pojechała, a druga w rękach Justyny została. 

4. Aniołki (tutaj) także w świat powędrowały i opiekę moim znajomym zaoferowały.

Tym sposobem po świątach jakoś luźniej się w moim domu zrobiło …

Dodaj komentarz