Sporo zakupów ostatnio poczyniłam; mam zatem materiały i narzędzia – czas na zmaterializowanie tych duchowych przyjemności.
Na początek wiosenno-letna bluzeczka z Sonaty w kolorze kiwi.
Dzierga się niesamowicie przyjemnie: niteczki układają się równiutko, a druty oczka przerabiają szybciutko.

Mam nadzieję, że przez ten – troszeczkę wydłużony – majowy weekend uda mi się bluzeczkę skończyć.