Zielone skończone, czerwone zaczęte

Zielona bluzeczka, o której (tutaj) skończona i jest już noszona. Z czystym sumieniem mogłam się zatem zabrać za następną – tym razem w kolorze czerwonym.

Włóczka Sonata, druty nr 2,5, wzorek z Sabriny 1/2009 z małą modyfikacją.

Czerwona sonatowa bluzeczka

Tył bluzeczki.

Szczegóły wzoru sonatowej bluzeczki

Na dole ażurowe listki i szlaczek, następnie pojedyńczy ściągacz, za ściągaczem ponownie ażurki, tym razem są to zygzaczki; powyżej pionowe pasy: ściągaczowy i ażurowy. Pod szyją będzie jersejowa pliska z ząbkami; rękaw będzie miał długość 3/4 (prawdopodobnie wykonam go ściągaczem pojedyńczym).

Bluzeczka nie jest jedyną robótką, którą się aktualnie zajmuję. W międzyczasie przygotowuję igielnik na wymianę u Edy, tworzę kartki na wymianę u Maknety (ja skrapuję, a moje dzieci mówią, że w przedszkole się bawię) oraz szyję suknię na wesele.

**************

odpowiada:

Grażyna, Ren, Persjanka, Trikada, Elżbieta, Xavierra, Lucyna, Ann Margaret, Yrsa, Jola, Ela, Viola – bardzo serdecznie Wam dziękuję za przesympatyczne komentarze.

Ladyfanaberia – wielkie dzięki za wyróżnienie i za cudowne słowa, które w uzasadnieniu do wyróżnienia napisałaś.

Jola – zrozumiałaś mnie bardzo dobrze:)) Skoro sweterek bez dostępu światła się skorczył. to może i człowiekowi w ciemnej szafie co nieco ubędzie:)) Hardanger mi cały czas w głowie siedzi i mam nadzieję, że już niedługo z tej mojej głowy na światło dzienne wyjdzie:))

Elu – witam serdecznie, po długim okresie "niewidzenia". Cieszę się ogromnie, że udało mi się Ciebie (i Alę) ponownie w gąszczu sieci odnaleźć:))

Dodaj komentarz