Paczuszkę z igielnikiem odebrałam w tamtym tygodniu, jednak ze względu na awarię livebox’a na kilka dni straciłam dostęp do Internetu. Dzisiaj urządzenie zostało wymienione, szybciutko nadrabiam zaległości w blogowych wpisach.
Takie oto cudeńka zobaczyłam po otwarciu kopery:

Prześliczne – misternie wyhaftowane i ręcznie zszyte – biscornu, mulinka, kwiatuszki i koroneczka. W kopercie znalazłam również widokówkę z pozdrowieniami.
Igielnik jest już wykorzystywany, pozostałe prezenty spożytkuję w najbliższym czasie.
Dziękuję Ci Aniu . Sprawiłaś mi wiele radości.