Kreativ Blogger – kolejne miłe wyróżnienie

Kolejne miłe wyróżnienie, które otrzymałam. 

Bardzo dziękuję Tobie Abulinko i Tobie Lucynko za tak wymowaną w swojej nazwie nagrodę. 

Kreativ Blogger

Zasady przyznawania nagrody są następujące:

– umieszczamy logo na swoim blogu,
– wrzucamy namiar na bloga osoby, od której otrzymaliśmy nagrodę,
– nominujemy co najmniej 7 innych blogów,
– podajemy linki do owych blogów,
– nominowanym osobom zostawiamy komentarze z informacją o nominacji. 

Wg Wikipedii – „Kreatywność (postawa twórcza; od łac. creatus czyli twórczy) – proces umysłowy pociągający za sobą powstawanie nowych idei, koncepcji lub nowych skojarzeń, powiązań z istniejącymi już ideami i koncepcjami.

Myślenie kreatywne, to myślenie prowadzące do uzyskania oryginalnych i stosownych rozwiązań.

Alternatywna, bardziej codzienna definicja kreatywności mówi, że jest to po prostu zdolność tworzenia czegoś nowego.”

*********

Za kreatywność i myślenie kreatywne nagrodą „Kreativ Blogger”

wyróżniam wszystkie blogi, które znajdują się w moich zakładkach.

*********

Wielkie gratulacje dla wszystkich:))

Paryskie Kwiaty – mój najnowszy hafciarski nabytek

Od czasu do czasu lubię sobie sprawić jakiś prezent. Czasami są to prezenty bez okazji, a czasami z okazji …

W tym roku z okazji urodzin sprezentowałam sobie "Paryskie Kwiaty". 

Paryskie Kwiaty II

"Flowers of Paris". Wzór projektu Kathryn White dla firmy Dimensions.

Paryskie kwiaty-zestaw do haftu

Zestaw do wyhaftowania obrazka o wymiarach 36×20 cm składa się z: ciemnobeżowej kanwy Aida 14", pasemek różnokolorowej mulinki, schematu, instrukcji  i malutkiej igiełki. 

Sklep, w którym zestaw zakupiłam, tak reklamuje ten obrazek:

 "Esencja paryskiego stylu – zgromadzone tu rośliny tworzą kompozycję pięknie zharmonizowaną. Niby różne kwiaty, różne naczynia, a jednak wszystko tworzy jedną cudowną całość."

Kiedy tak patrzę na mój najnowszy hafciarski nabytek, to sobie myślę, że tym razem reklama prawdę mówi:))

Korci mnie strasznie, żeby zacząć xxx, ale z drugiej strony muszę pokończyć, to co rozpoczęte, w tym doprowadzić do finiszu pomysł na pracę w zabawie serduszkowo-walentynkowej.

Dziękuję za życzenia

Splocik, Ania (Persjanka),

Lucyna (Nasza Zuzia), Ottupura,

Xavierra, Xgalaktyka,

Grażyna, Eda, Martka,

Basia, Salameandra,

Majka, Rosa, Agata,

Makneta, Agnieszka,

Yrsa, Lucyna (E-Lucyna),

Ann-Margaret, Tayton,

Emma, Anna (Hrabina)

**********

Z całego serca dziękuję Wam za przesympatyczne życzenia urodzinowe.

W podziękowaniu za życzenia

Jest mi niezmiernie miło,

że zechciałyście razem ze mną przeżyć

ten ważny w moim życiu dzień.

 **********

Tort był na tyle duży,

że po kawałeczku starczyło dla wszystkich.

Los zdecydował, że prezent otrzyma

Yrsa z ul. Zacisznej 13

Dziś są moje urodziny

Dziś są moje urodziny

Torcik urodzinowy

zapraszam zatem na urodzinowy torcik:))

******************

W podziękowaniu za to, że ze mną TUTAJ jesteście

z okazji mojego święta przygotowałam dla Was niespodziankę.

***********************

Spośród osób, które w dniu dzisiejszym dadzą się zaprosić na torcik

i przyjęcie zaproszenia potwierdzą wpisem w komentarzach

wylosuję jedną osobę, która otrzyma ode mnie

PREZENT.

Serdzecznie zapraszam:))

 

Serduszkowo-walentynkowy konkurs

W listopadzie ubiegłego roku Bebezet ogłosiła na swoim blogu (tutaj) zabawę serduszkowo-walentynkową.

Zabawa polega na wykonaniu haftu krzyżykowego wg wzorów zaproponowanych przez Bebezet.

Serduszka1 serduszka2 Serduszka3

Wyhaftowane serduszka należy wykorzystać wg własnego pomysłu.

Termin nadsyłania prac mija 23 stycznia br. o godzinie 24-tej. Nie mam zatem na co czekać, trzeba się ostro zabrać do pracy:))

Ażurowy szaliczek

Elementy sweterka z "Lavity" są już ukończone i zblokowane, teraz leżą sobie w koszyczku i czekają na zszycie. Nie wiem kiedy za tę czynność się zabiorę, gdyż do tego etapu pracy nad dzianiną muszę zawsze jakiś czas "dojrzewać":))

Na sweterek zakupiłam 50 dag włóczki. Włóczka okazała się bardzo wydajna i mimo, że sweterek robiłam z podwójnej nitki, zużyłam niecałe 40 dag. Został moteczek, z którego postanowiłam zrobić ażurowy szaliczek specjalnego przeznaczenia:))

Wzorek szaliczka jest łatwiutki. Ostatnio chyba? tym wzorkiem biały szaliczek robiła Ania.

Początek mojego szaliczka: na druty nr 5 nabrałam krzyżowo (bez dodatkowej nitki) parzystą ilość oczek (u mnie 48 oczek) i przerobiłam wszystkie nabrane oczka na lewo (ten sposób rozpoczęcia robótki powoduje, że szaliczek nie zawija się od dołu do góry). 

początek szaliczka

Opis wzoru ażurowego:

1 rząd: 1 oczko brzegowe, *2 oczka razem na prawo, 1 narzut* (od * do * powtarzać wymaganą ilość razy), 1 oczko brzegowe.

2 rząd i następne – tak jak rząd 1. 

szaliczek po 4 rzedach

Tak wygląda wzór ażurowy po przerobieniu 4 rzędów.

Przerabianie dwóch oczek razem na prawo:

Dwa oczka razem na prawo

Przed prawym drutem mam w tej chwili narzut i 1 oczko; żeby przerobić oczko i narzut razem na prawo – prawy drut muszę wbić w oczko od lewej strony (przed kolejnym narzutem) i razem z narzutem, który jest najblizej prawego drutu, przerobić na prawo (oczko i narzut ułożą się w prawą stronę). Nie wiem czy ten opis jest zrozumiały; napewno lepiej byłoby to pokazć graficznie, ale na grafice komputerowej zupełnie się nie znam:))

Oczka brzegowe w moim szaliczku:

Koniec rzędu

Oczkiem brzegowym (na poczatku rzędu i na końcu) w mojej robótce jest oczko prawe. Na zdjęciu nitka przygotowana jest do przerobienia kolejnego rzędu.

początek rzędu

Nitkę przekładam do tyłu robótki i oczko brzegowe rozpoczynające rząd przerabiam jako prawe. Ten sposób wykonywania oczek brzegowych powoduje, że brzeg ładnie wygląda i nie zwija się do środka.

Gotowy szaliczek będzie delikatny jak mgiełka i cieplutki jak kołderka:))

Sweterek z Lavity – ciąg dalszy

Mam tzw. długi weekend, piątek (2 stycznia) odpracowałam we wrześniu ubiegłego roku, fajnie to brzmi "ubiegłego roku" na początku bieżącego roku:)) więc wykorzystuję czas wolny od obowiązków służbowych na przyjemności. A jak przyjemności, to oczywiście ponoworoczne wizyty u znajomych i moje robótki.

Wizyty u znajomych w swoim efekcie są niematerialne, robótki – jak najbardziej materialne, stąd dzierganie sweterka szybciutko i przyjemnie przesunęło się do przodu.

Sweterek z Lavity - przód

Wzorek na przodzie urozmaiciłam kilkoma ażurowymi wygibasami, które sweterkowi dodały dodatkowej lekkości.

Sweterek z Lavity-fragment przodu

W zamierzeniach będzie to sweterek do noszenia na coś pod spodem, stąd wykończenie dekoltu w tzw. "serek".

Sweterek z Lavity-srebrny wisiorek

Na dzisiaj jeszcze nie wiem jak ostatecznie wykończę "serkowy" dekold; mam kilka pomysłów, ale żadnego z nich nie jestem tak do końca pewna.

Jedno jest natomiast na 100% pewne – nigdy nie zmienię moich upodobań do srebrnej biżuterii. Uwielbiam wszystko co ze srebra jest wykonane: wisiorki, łańcuszki, kolczyki, pierścionki, bransoletki. Czuję się źle, kiedy czegoś srebrnego nie mam na sobie.

Dlaczego lubię srebro?

Odpowiedź znalazłam TUTAJ 

Cytuję: "Osoba która opisując swój charakter twierdzi, że najbliżej mu do koloru srebrnego jest honorowa, rycerska, romantyczna a zarazem godna zaufania.

Srebrny to kolor cennego metalu. Masz wysokie mniemanie o własnej wartości; niczym błędni rycerze i szlachetne damy z dawnych czasów uwielbiasz przychodzić innym z pomocą. Jesteś niepoprawnym romantykiem i zawsze doszukujesz się dobra w spotkanych ludziach, niezależnie czy są bogaci, czy biedni. Niczym tarcza nadajesz się do ochrony innych. Ale jeżeli tracisz poczucie własnej wartości, twój duch traci blask. Ponieważ pasujesz do większości kolorów, stanowisz materiał na znakomitego przyjaciela. To, że można ci zaufać, nie ulega dyskusji. Jednakże inni muszą przez długi czas zdobywać twoje zaufanie, zwłaszcza jeśli się już kiedyś na kimś zawiodłeś. Sam nie wystawiasz się na pełne światło dnia i nie wychylasz się z tłumu, ale raczej czekasz aż blask sam do ciebie przyjdzie. Swoją wartość najlepiej możesz sprawdzić jako adwokat lub prokurator. Srebro to przecież kolor honoru."

I to by było tyle w temacie: dlaczego lubię srebro … :)))

Sweterek z Lavity w kolorze burgundzkiego wina

Nowy rok w moich robótkach zaczynam od sweterka w kolorze burgundowej czerwieni.

Sweterek z Lavity-tył 

Tył sweterka.

Włóczka Lavita Angora-kolor 805 (śliczna burgundowa czerwień), skład: 30% moheru i 70 % akrylu. Dziergam podwójną nitką na drutach prostych (czytaj szybkich) nr 6. 

Wzorek sweterka z Lavity

Wzorek tyłu (przód będzie inny) jest prościutki: 9 oczek prawych i 2 lewe; na dopasowanie sweterka w talii w trzech miejscach dwa oczka lewe zredukowałam do jednego oczka lewego. 

Nieraz zastanawiałam się, dlaczego jedne kolory lubię, a za innymi nie przepadam. Burgundowa czerwień jest akurat jednym z tych kolorów, ktore uwielbiam, i w których się świetnie czuję.

Odpowiedź na pytanie znalazłam TUTAJ .

Cytuję: "Osoba, która wybrała burgund jako odzwierciedlenie własnej osoby jest zmysłowa, uczuciowa, towarzyska i trochę nadwrażliwa.

Burgund, to bogata czerwień rubinów, barwa ludzi zmysłowych i wrażliwych. Obdarzeni poczuciem humoru kochają oni rozrywki i przygody; nawet gdy okoliczności nie sprzyjają pogodzie ducha; ich siłą są emocje – jeśli są w formie, szybko zajmują pozycję autorytetów, lecz gdy znajdą się w emocjonalnym dołku, mogą wykazywać niezwykłą chwiejność połączoną z uporem i gniewem.

Władza jest dla nich rzeczą łatwą i naturalną – nie darmo wybrali rozsławiony kolor Rzymu. Ich hasłem jest umiłowanie życia i przyjemności. Serce w nich ożywa na dźwięk śmiechu i pieśni, potrzebują możliwości zrealizowania swoich uczuć. Muszą bawić innych i siebie, bo cały świat żywi dla nich ciepłe uczucia. Czyż nie są barwą burgundzkiego wina?"

I to by było tyle w temacie: dlaczego tak bardzo lubię burgundową czerwień:))