Lawendą w moim domu zapachniało

Lawendę uwielbiam, a w tym roku kwiatuszki są wyjątkowo śliczne i aromatyczne.

Zapachu lawendy niestety nie mogę pokazać, ale pokażę Wam lawendowe cudeńka, które ostatnio zagościły w moim domu. Wszystkie te śliczności można nabyć tutaj

Wianuszek i serduszko są tak urocze, że nie mogę oderwać od nich oczu.

Lawendowe cudeńka - wianuszek i serduszko

Zaraz po rozpakowaniu paczuszki znalazły swoje stałe miejsce – są ozdobą scian w przedpokoju.

Lawendowe serduszko na ścianie w przedpokoju

Lawendowy wianuszek w przedpokoju

A tak przy okazji: w przedpokoju – w towarzystwie pachnącej lawendy – z lewej strony od głównego wejścia do domu wisi obrazek z pewnym JEGOMOŚCIEM. Jak zwyczaj nakazuje JEGOMOŚĆ do przedpokoju (czyt. sieni) został wniesiony nogami do góry lub jak kto woli – głową w dół.

Żydek w przedpokoju

Razem z wianuszkiem i serduszkiem kupiłam także wspaniały lawendowy bukiet.

Lawendowy bukiet olbrzymi

Jako, że w tym roku własnej lawendy nie posiadam (wszystkie krzaczki w czasie zimy zmarzły mimo, że były okryte liśćmi), zaopatrzyłam się również w lawendowy susz (na zdjęciu razem z prezencikami, które otrzymałam przy okazji zakupu).

Zasuszone kwiatki lawendy - zbiory 2010

Do czego wykorzystam zasuszone kwiatuszki nie trudno zgadnąć.

Hafcik na lawendową saszetkę

Hafcik na zapachowa saszetke

Właśnie zabrałam się za hafciki, które ozdobią zapachowe saszetki i woreczki.

Dodaj komentarz