Paryskie kwiatuszki skończone i oczekują na wodne zabiegi.

Myślę, że SPA dobrze im zrobi, bo są jakieś takie wymęczone.
********************
Skoro uporałam się z jednymi kwiatkami mogę z czystym sumieniem zabrać się za następne. Właściwie to, to moje sumienie (w kwestii haftowania) nie jest tak do końca czyste, gdyż w kolejce na wykończenie czeka jeszcze TO.
Zestaw do wyszycia tego ślicznego – póki co – tajemniczego obrazka zakupiłam jakiś czas temu. Odleżał swoje, nabrał „mocy obrazkowej” i wreszcie przyszła na niego kolej, tym bardziej, że gotowy obrazek będzie mi bardzo pasował do odnowionego pokoju kominkowego.

W czasie haftowania wpadł mi do głowy pomysł na małą zabawę – zgadywankę.
Kto odgadnie:
Jaki obrazek jest aktualnie na moim tamborku?
Zdaję sobie sprawę, że tych kilka krzyżyczków niewiele mówi, dlatego dodam, że jakiś czas temu ten haft był bardzo popularny na wielu blogach.
Autor prawidłowej odpowiedzi otrzyma ode mnie nagrodę i obiecuję, że nie będzie to już nic lawendowego; jeżeli prawidłowych odpowiedzi będzie więcej, to zwycięzcę wyłonię w drodze losowania.
Na odpowiedzi czekam do 10 września br.
Zapraszam serdecznie do zabawy.