Zabrałam się za ponowne przygotowanie lawendowych poduszeczek dla Gabrysi i Muszelki. Podusie, które wcześniej dla nich przygotowałam i wysłałam zagnięły po drodze „dzięki” bałaganowi na naszej szanownej polskiej poczcie. A tak swoją drogą, to jak długo jeszcze ta monopolistyczna firma będzie funkcjonowała w strukturach przypominających czasy króla Ćwieczka?
Prezenciki są już gotowe i zostaną wysłane w najbliższy poniedziałek.
*****************************
Tak się z produkcją lawendowych poduszeczek rozpędziłam, że powstała „nadprodukcja”.
Nie chciałabym, żeby to aromatyczne maleństwo leżało sobie „bezpańsko”; pomyślałam, że może znajdzie się jakaś życzliwa osóbka, która taką podusię z „nadprodukcji” zechce przygarnąć.
Podusia jest produktem pełnowartościowym, pachnie cudownie tegoroczną lawendą, a od pozostałych różni się jedynie hafcikiem – zamiast imicjału, gałązkę lawendy posiada.
Będzie mi bardzo miło jeżeli znajdzie się chociaż jedna osoba chętna; gdyby – co w nieśmiałych myślach przewiduję – chętnych było więcej, to dokonam losowania. W zabawie mogą brać udział również osoby, które podobne podusie już posiadają.
Zapraszam serdecznie do zabawy. Zgłoszenia przyjmuję do 21 września br. – godz. 24,00
**********************************
Ostatnie wieści z lawendowej wymianki:
1. Prawie wszytkie prezeciki zostały już wysłane i mam nadzieję, że do wtorku (21 września) włącznie dojdą do adresatów.
2. Prawie wszystkie osoby biorące udział w wymiance na bieżąco się ze mną kontaktują; w tej chwili nie mam odpowiedzi na maile wysłane do:
Izabel (blogu nie posiada)- Iza odezwij się jak najszybciej!!!!!!!!!!!!
Wpis edytowałam ponownie o godz.20 – chodzi o to, żeby informacje były aktualne.
Wpis edytowany ponownie 20.09. – aktualizacja informacji (ostatnie zdanie wpisu).