Aniołki, Mikołajki i coś jeszcze …

Tempo moich przygotowań przedświątecznych ostatnio zostało troszeczkę spowolnione, a wszystko przez kontrolę finansową, która mi się w pracy pojawiła (a już myślałam, że ten „zaszczyt” mnie ominie).

Tempo spowolnione, ale nie wstrzymane …

… ten malutki szydełkowy aniołek jest dowodem na to, że potrafię pogodzić pracę zawodową z moim hobby.

Szydełkowy aniołek1

Takich i podobnych „maluszków” już troszeczkę powstało i mam zamiar wykonać jeszcze kilka, żeby przed Świętami obdarować nimi bliskie mi osoby.

A skoro o obdarowywaniu mowa, to pochwalę sie jaki wspaniały mikołajkowy prezent otrzymałam od Krysi – koleżanki z pracy.

Prezent mikołajkowy od Krysiuni1

Cudownie zapakowane słoiczki z tegorocznymi przetworami przygotowanymi przez Krysię i jej męża Zbyszka.

Prezent mikołajkowy od Krysiuni2

W słoiczkach same rarytasy – powidła ze śliwek i pigwa w syropie (powidełka w najbliższym czasie wykorzystam do wypieku świątecznego piernika wg przepisu Krysi).

Prezent mikołajkowy od Krysiuni3

Razem ze „słodkimi” słoiczkami otrzymałam najnowszą książkę z przepisami Siostry Anastazji. To dzięki prezentom mikołajkowym i zajączkowym od Krysi mam wszystkie książki Siostry Anastazji.

Krysiu dziękuję Ci jeszcze raz za tak cudny mikołajkowy prezent.

Ty wiesz jak wielką radość mi sprawiłaś!!! Ty wiesz …

Dodaj komentarz