Ostatnio szyję, szyję, szyję … i chyba w najbliższym czasie szyć nie przestanę.
Wszystko zaczęło się od przygotowania szyciowego prezentu dla Janeczki w ramach wymianki zimowej. Tak mnie to szycie wciągnęło, że w ubiegłą sobotę powstało kilka komplecików patchworkowych podkładeczek pod filiżanki z przeznaczeniem na prezenty i zaczątek większej serwety na potrzeby własne.
Serwetą jeszcze chwalić się nie będę, ale podkładeczkami … a i owszem …
Zestaw I – brązowo-turkusowy.

Zestaw II – bardzo kolorowy.

Zestaw III – ptaszkowy.

I jak się Wam podobają moje patchworkowe maleństwa?
Dodam, że materiały, z których powstały podkładeczki nabyłam w Szmatce Łatce i Robin’s Patchwork.