Dwa lata temu kupiłam kilkanaście styropianowych jajeczek celem zrobienia z nich karczoszków i innych ozdób wielkanocnych. Wykorzystałam kilka, reszta mi została i sobie w pudle leżała.
Niedawno przypomniałam o moich jajecznych zapasach.
Zabrałam się więc za „zapasowe” jaja … i spójrzcie co mi wyszło:

Może nie są to dzieła sztuki zdobniczej, ale mnie się te zdecoupagowane jajeczka podobają.

Jajeczka są kolorowe i do nadchodzącego święta pasujące.


Przyznam, że ta nowa dla mnie technika zdobnicza jest wciągająca; muszę się tylko lepiej zorganizować, gdyż przy tworzeniu tych pisanek „upaćkałam” się ja, mój stół, nawet laptopikowi się „oberwało”.
Widoczne na pisankach kropelki, to nie jest źle położony lakier, ale krople deszczu, które nieoczekiwanie „ozdobiły” jajeczka w trakcie robienia zdjęć.
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Przy okazji informuję, że:
– prezenciki dla Damar i Seelennea za komentarze związane z zimową wymianką,
– wygrana w moim błyskawicznym candy dla Basi,
– niespodzianka dla Hanulka za pomoc w pozyskaniu mulinki do wyszycia prosiaczków
zostały wysłane na początku minionego tygodnia listami poleconymi.
W tej chwili otrzymanie prezentu potwierdziły:
– Damar – jaką niespodziankę dla Dany przygotowałam możecie zobaczyć TUTAJ
– Seelennea – co dla Dominiki przygotowałam możecie zobaczyć TUTAJ
Mam nadzieję, że pozostałe dwie przesyłki szczęśliwie dotarły, bądź dotrą do adresatek w najbliższym czasie.
Edit – 13.04.br.
Prezencik-niespodzianka dotarł już do Hanulka. Co Hania w prezencie otrzymała możecie zobaczyć TUTAJ
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Hanulek z okazji 6 miesięcy blogowania organizuje candy.
Spójrzcie jakie słodkości przygotowała TUTAJ.