Pierwszy dzień trzytygodniowego urlopu zaczął się bardzo radośnie. Sprawczynią mojej olbrzymiej radości jest Yrsa.
Spójrzcie jakie cudowne prezenty dostałam:

Yrso – przybornik jest wspaniały, perfekcyjnie uszyty i bardzo funkcjonalny.
Pisałam już Yrsie, ale i tutaj napiszę … marzyłam o takim przyborniku od momentu kiedy zobaczyłam zdjęcia prezentu dla Edy w wymiance jarzębinowej … i oto dzisiaj moje marzenie się spełniło – wspaniały kuferek-przybornik mam i ja.
Yrso jak ja się cieszę …

Kuferek przybył do mnie wypełniony po brzegi innymi prezentami:



Yrso sprawiłaś mi niesamowitą niespodziankę i olbrzymią radość.
Dziękuję za cudny przybornik, za elegancką kosmetyczkę, za stylową buteleczkę, za pyszne czekoladki, za orzeźwiające herbatki i kolorowe mulinki.
Dziękuję za niesamowicie miłe słowa, które pod moim adresem skierowałaś.
Yrso – dziękuję Ci z całego serca za wszystko.
Ależ fajnie mi się urlop rozpoczął …