Kiedy w tamtym roku na blogu Krzysi zobaczyłam bombki ubrane we frywolitkowe koronki postanowiłam, że za rok i ja przygotuję takie ozdoby.
Jak postanowiłam, tak zrobiłam – kupiłam igłę i niteczki, obejrzałam kilka filmików instruktażowych i zaczęłam ćwiczyć: ćwiczyłam, ćwiczyłam, palce kaleczyłam, aż w którymś momencie stwierdziłam, że potrafię …



