Firaneczka się robi … nici się kończą, a w przerwiei decou powstaje

Firaneczka dla Agnieszki do kompletu, o którym TUTAJ się robi …

Przybywa okienek i rzędów …

i pewnie przybyłoby więcej, gdyby nie to, że właśnie kończy mi się zapas nici …

Firanka szydełkowa-robótka w toku

Te braki nici w trakcie robótki, to chyba jakieś fatum … jak nie serwetka, to firanka …

Na szczęście jest Ula i jej sklepik Zamotane – już niteczki zamówione i zapewne niebawem do mnie dotrą. Tak na marginesie, to tym zamówieniem wyczyściłam zapasy kordonka Aida 10 nr koloru 09002 w sklepie Uli.

Tak ten świat jest skonstruowany, że jak ktoś ma, to drugiemu brakuje – równowaga rzecz święta!!!

********************

W oczekiwaniu na niteczki w ostatnich dniach ćwiczyłam i utrwalałam technikę decuoupage.

Pierwsza powstała herbaciarka.

Herbaciarka deco-1

Wykorzystałam farbę akrylową kolor czekolady oraz papier do decoupage. Na boczkach skrzyneczki zrobiłam przecierki z zastosowaniem świecy.

Drugi w kolejności powstał chustecznik.

Decoupagowy chustecznki w motylki

Skrzyneczkę wymalowałam farbami akrylowymi w kolorach, które sama skomponowałam (do białej farby dodawałam pigmenty); na wierzchu nakleiłam motylki wycięte ze zwykłej serwetki, dodatkowo motylkowe wzorki zaakcentowałam ciemnozłotym reliefem.

Kolejna praca, to cytrynkowa taca.

Taca deco w cytrynki

Tacę – podobnie jak chustecznik – ozdobiłam farbami akrylowych wg własnej kompozycji kolorystycznej, wzorki cytrynek wycięłam ze zwykłych serwetek, napisy namalowałam wg  szablonu (literki mi się lekko rozmazywały, ale jest to moje pierwsze zdobienie z wykorzystaniem szablonu). Tacę próbowałam wycieniować, ale to moje cieniowanie wyszło jak wyszło, gołym okiem widać totalny brak umiejętności w tym zakresie.

Kolejne „dzieła”, to różane pudełeczko i kuferek z bukiecikiem niezapominajek.

Różane decoupagowe pudełeczko

Do ozdobienia pudełeczka wykorzystałam różany wzorek ze zwykłej serwetki, farby akrylowe Perfetto w kolorach czerwonej ochry i cappuchino oraz medium do spękań jednokolorowych.

Spękania, to moja „zmora” – nie chcą mi wychodzić tak jak bym chciała; coś robię źle i do tej pory nie wiem co?

Kuferek deco

Kuferek ozdobiłam bukiecikiem niezapominajek wyrwanym ze zwykłej serwetki, boki „wytapowałam” farbami akrylowymi w kolorze wg własnej kompozycji. 

Żaden z tych przedmiotów nie jest jeszcze lakierowany, gdyż do końca nie jestem przekonana, co do ich ostatecznego wyglądu.

Dodaj komentarz