Zakładeczki powstawały jak przysłowiowe „grzyby po deszczu”, a tak sobie leżały kiedy kształtów nabierały.

Tych kolorowych frywolitkowych zakładeczek jest 28, planowałam je wysłać w poniedziałek, ale przez moje eksperymenty z usztywnianiem plan spalił na panewce.
Chcąc zachować kolorki zaczęłam usztywnianie według „nowoczesnych” metod i z zastosowaniem „nowoczesnych” środków.
Pierwsze podejście, to usztywnianie na lakier do włosów. W necie wyczytałam, że robótki należy spryskać lakierem i pozostawić do wyschnięcia; spróbowałam – w niedzielę „wypsikałam” dużą butlę lakieru extra strong, a w poniedziałek – po wyschnięciu – okazało się, że oprócz pięknego zapachu zakładki sztywności nie nabrały; może gdyby te zakładki były szydełkowe i w dodatku luźno zrobione, to lakier by coś dał, a tak – lepiej nie mówić.
Kolejne podejście – spryskałam zakładki Ługą w spray’u, czyli środkiem usztywniającym i ułatwiającym prasowanie. I tutaj następne rozczarowanie – prasowanie ułatwione, ale usztywnienie niestety nie; może kołnierzyki koszul i mankiety by się usztywniły, ale frywolitki są na takie zabiegi odporne.
Miałam jeszcze w planie „popsikanie” Fixatywą, myślałam o „kąpieli” w cukrze, ale ostatecznie zdecydowałam się na lekko rozcieńczoną Ługę, czyli tzw. krochmal na zimno – jak wyszło, sami ocenicie kiedy zakładeczki zobaczycie.
Przed chwilą skończyłam doczepianie zakładeczkom ogonków i pakowanie, jutro wysyłam, więc za kilka dni listy napewno otrzymają:
1. Janeczka,
3. Karto_flana,
4. Hanka,
5. Misia-be,
6. Pakma,
7. Mangosia,
8. Szmaragd,
9. Mama3003,
10. Urszula97
11. Barbaratoja
12. Martapycha
13. Lorena,
14. Konkata
******************************************************
Przepraszam Was, ale – z przyczyn technicznych – troszeczkę poprzestawiałam kolejność na liście do wysyłek; mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone.
W następnym terminie zakładeczki trafia do:
15. Isany,
16. Uliihaft,
17. Edy,
18. Madziorka – jak otrzymam nowy adres,
19. Chwilotrwaj – jeśli wogóle otrzymam adres.
I to by było narazie na tyle …
Dla wszystkich konwalie z mojego ogródka.
Czujecie jak pięknie pachną?
