Mgiełki nadal powstają

Aż trzy „mgiełki” w ostatnim czasie powstały – dwa szaliczki i jedna chusta – wszystkie z Kid Maherku wydziergane.

Każda „mgiełka” w innym kolorze i wzorze, gdyż każda dla innej osoby jest przeznaczona.

W pełnej krasie moje „dzieła” zobaczycie po blokowaniu – dzisiaj druciki mi mężuś przygotował, więc w najbliższym czasie za wykańczanie robótek się zabiorę.

Aktualnie w dzierganiu trzeci szaliczek z koziego moherku – dla Juleńki; Julcia sama sobie wybrała wzorek i kolorek.

Szaliczek dla Julii1

Na tym nie koniec – ażurki tak mnie „wciągnęły”, że niejako z rozpędu na drutach mam następny szaliczek, a na kolejny nabyłam cudowną wełenkę z jedwabiem połączoną – Drops Lace . Tym razem będzie to coś mglistego dla mnie.

Dodaj komentarz