Dzisiaj odebrałam moje kwiatuszkowe obrazki z oprawy.
I od razu umieściłam je na miejscu przeznaczenia.
Obrazki nad komódką sobie wiszą, a ja siedzę i podziwiam.
I nieskromnie przyznać muszę, że kwiatuszkowe trio jest zachwycające.
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Robótkowo u mnie się nadal dzieje. Hafciarska wena mnie nie opuszcza.
Lawendowy bukiet prawie skończyłam, niebawem za koszyczek się zabiorę.

Serdecznie dziękuję za wizyty i komentarze.

Gorąco i jeszcze wakacyjnie wszystkich pozdrawiam