Tak sobie coś kombinuję, czyli jak etui na telefon komórkowy powstaje

Strasznie mi się moje różowiaste komórkowe etui podniszczyło, czas pomyśleć o czymś nowym. Najprościej byłoby wyskubać troszeczkę zaskórniaków, udać się do sklepu i zakupić nowe.

moje eui

I pewnie tak bym zrobiła, gdybym przy okazji „biegania” po Internecie na takie cudeńka nie natrafiła – TUTAJ u Bean i TUTAJ u Renulka.

Wzorek, który mi się spodobał, i który przy moich aktualnych umiejętnościach jestem w stanie w miarę dobrze wykonać, znalazłam u Agnieszki TUTAJ

Skoro mam wzorek i jako taki pomysł na wygląd etui chwyciłam za czółenka i zaczęłam supłać.

wzorek na etui-1

Supłam, supłam, supłam, supłam i już tyle wysupłałam.

moje eui-3

Teraz tylko czekać na wenę szyciową.

Mam nadzieję, że wena takowa przyjdzie zanim moje obecne etui się zupełnie zniszczy.

* * * * * * * * * * * * * * * * *  * * * * * * * * * * * * * * * * *

Za odwiedziny i komentarze dziękuję.

rododendron2018

Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz