Zacznę filozoficznie od odpowiedzi na odwieczne pytanie:
Co było pierwsze: kura, czy jajko?
Otóż, uważam, że pierwszy był kogut, taki prawdziwy, rasowy, kolorowy.

Autorem zdjęcia jest Albert Zawada
Pozostając w drobiowym temacie, pokażę Wam jajeczka, które ubrałam w odświętne frywolitkowe kubraczki:

I jeszcze inne spojrzenie:

Póki co „ofrywolitkowałam” trzy jajeczka; w planach mam ich dziesięć.
Frywolitkowa robótka idzie mi bardzo wolno – cały czas się uczę, mam jednak nadzieję, że do świąt uda mi się moje zamierzenia zrealizować.
Wzorkowe inspiracje czerpałam z blogów Krzysi i Renulka
******************************
Damar i Seelennea – niespodzianki za komentarze w zimowej wymiance mam już przygotowane i wyślę w poniedziałek.

