Prośba Kasi skromniutka była, otóż Kasia poprosiła o nieduże białe szydełkowe kółeczko.
Razem z kółeczkiem do Kasi „poturlało się” kilka innych moich rękodzielniczych wytworów:
– szydełkowe serduszko z saszetką wypełnioną lawendowym kwieciem,
– frywolne serwetki, które podkładami pod filiżanki z lubianą przez Kasię kawusią
być mogą,
– frywolne zakładki; Kasia lubi czytać więc zakładki napewno się przydadzą,
– kolczyki z chryzokoli; kamuszek ten powinien pomóc Kasi odzyskać równowagę i zebrać siły po nieciekawych przeżyciach związanych z ostatnią wymianką.
Do paczuszki dorzuciłam jeszcze kilka przydasi hafciarskich (mulinkę, igiełki i bobinki), kilka przydasi scrapkowych (wzorzyste papierki, perełki i kryształki), i coś dla duszy: książkę Marioli Zaczyńskiej „Zaklinaczki” oraz zieloną herbatkę i gorzką czekoladkę. W przesyłce znalazła się jeszcze aromatyczna świeczuszka i karteczka ze słowami tylko do Kasi skierowanymi.

czytaj więcej: http://mockamieni.pl/chryzokola/
Wszystko do kartonika włożyłam.
Ozdobnie opakowałam i do Kasi wysłałam.
Paczuszka szczęśliwie do Adresatki dotarła i z radością przyjęta została.











