Wymiankowy prezent dla Kasi

Prośba Kasi skromniutka była, otóż Kasia poprosiła o nieduże białe szydełkowe kółeczko.

dla Kasi1

Razem z kółeczkiem do Kasi „poturlało się” kilka innych moich rękodzielniczych wytworów:

dla Kasi1

– szydełkowe serduszko z saszetką wypełnioną lawendowym kwieciem,

dla Kasi2

– frywolne serwetki, które podkładami pod filiżanki z lubianą przez Kasię kawusią

być mogą,

dla Kasi4

– frywolne zakładki; Kasia lubi czytać więc zakładki napewno się przydadzą,

kolczyki z chryzykoli

– kolczyki z chryzokoli; kamuszek ten powinien pomóc Kasi odzyskać równowagę i zebrać siły po nieciekawych przeżyciach związanych z ostatnią wymianką.

Do paczuszki dorzuciłam jeszcze kilka przydasi hafciarskich (mulinkę, igiełki i bobinki), kilka przydasi scrapkowych (wzorzyste papierki, perełki i kryształki), i coś dla duszy: książkę Marioli Zaczyńskiej „Zaklinaczki” oraz zieloną herbatkę i gorzką czekoladkę. W przesyłce znalazła się jeszcze aromatyczna świeczuszka i karteczka ze słowami tylko do Kasi skierowanymi.

dla Kasi6

Wspomaga przy: nerwowych sytuacjach, odstresowywuje, równoważy, uspokaja, łagodzi lęki i niweluje poczucie winy, pomaga odzyskać jasność umysłu

czytaj więcej: http://mockamieni.pl/chryzokola/

Wszystko do kartonika włożyłam.

dla Kasi7

Ozdobnie opakowałam i do Kasi wysłałam.

dla Kasi8

Paczuszka szczęśliwie do Adresatki dotarła i z radością przyjęta została.

Śliczną sówkę mam, czyli prywatna wymianka z Kasią

Jakiś czas temu uczestniczyłam w „Wymiance wiosennej” u Kasi z blogu „Krzyżykowe szaleństwo” (TUTAJ podsumowanie zabawy).

Wśród wymiankowych prezentów był magnesik z haftowaną sówką – dzieło Kasi – organizatorki zabawy. Sówka tak mi się spodobała, że napisałam do Kasi i zaproponowałam prywatną wymianę – poprosiłam o magnesik w zamian za coś co Kasia sobie zażyczy z rzeczy, które potrafię zrobić.

Kasia przystała na moją propozycję. Uzgodniłyśmy termin i przystąpiłyśmy do rękodzielniczego działania.

W piątek odebrałam paczuszkę od Kasi. A w paczuszce znalazłam taką oto ślicznotkę.

sówka od Kasi 1

Sówka przyleciała do mnie w towarzystwie innych prezentów, a wśród nich:

– ramkotamborek,

wymianka z Kasią 1

– kłębuszki niteczek,

wymianka z Kasią 2

– tasiemki i serduszkowa zawieszka,

wymianka z Kasią 3

– prześliczna karteczka,

wymianka z Kasią 4

– pachnące świeczuszki, mydełko, kawusie i czekolada do picia.

wymianka z Kasią 5

Zostałam obdarowana po królewsku. Kasiu raz jeszcze dziękuję za tak wspaniałe prezenty.

wymianka z Kasią 7

A miał być tylko magnesik z sówką.

Wiosenna wymianka – co na prezent przygotowałam

Prezent wymiankowy przygotowałam dla Małgosi z blogu „Magiczny świat krzyżyków”.

Miał być wiosenny i myślę, że takowy jest.

Wiosenna wymianka-mój prezent1

Szydełkowa zawieszka na okno z kwiatuszkowym wzorkiem.

Wiosenna wymianka-mój prezent2

Małgosia w „Metryczce wyminakowej” napisała, że Jej rękodzielniczym marzeniem są „takie okrągłe białe rozety do okna (coś jak łapacz sów tylko bez tych sznurków zwisających)” – cieszę się, że mogłam to marzenie spełnić.

Wiosenna wymianka-mój prezent3

Karteczka z frywolitkowymi wiosennymi kwiatuszkami.

Wiosenna wymianka-mój prezent4

Szydełkowe malutkie serweteczki w wiosennych kolorkach – to także jedno z życzeń Małgosi w Metryczce wyniankowej wyrażone.

Wiosenna wymianka-mój prezent5

Jako przydaś – zakładka do książki w kolorze pogodnego wiosennego nieba.

Wiosenna wymianka-mój prezent6

I przydaś kolejny, tym razem hafciarski – lniana kanwa.

Wiosenna wymianka-mój prezent7

No i przydaś różniasty – koronki bawełniane na drewniane klamerki nawinięte frywolnymi kwiatuszkami przyozdobione.

Wiosenna wymianka-mój prezent8

Czekoladki prosto z wiosennej łąki, owocowe herbatki i podtrzymująca wiosenną energię czarna kawusia.

Wiosenna wymianka-mój prezent9

W wymiankowej paczuszce znalazł się także zestaw hafciarski do samodzielnego wykonania zawieszki z motywem wiosennych kwiatuszków,

Wiosenna wymianka-mój prezent12

oraz pomocnik hafciarski w postaci

Wiosenna wymianka-mój prezent10

najnowszego numeru gazetki z krzyżykowymi wzorkami.

Wszystkie prezenty do wielgaśniej bąbelkowej koperty zapakowałam,

Wiosenna wymianka-mój prezent11

zaadresowałam i z dużym zapasem czasowym do Małgosi wysłałam.

Małgosia za prezent wpisem na moim blogu podziękowała, ale dlaczego na blogu u siebie nie pokazała …. ?

Wymianka wiosenna – czas otrzymane prezenty pokazać

Wzięłam udział w „Wymiance wiosennej” zorganizowanej przez Kasię z blogu „Krzyżykowe szaleństwo”.

Prezent wymiankowy przygotowała dla mnie Justyna z blogu „justiti”

A oto co otrzymałam już 23 kwietnia br.

Wymianka wiosenna - mój prezent1

I szczegóły:

Wymianka wiosenna - mój prezent2

– decoupagowe zawieszki,

Wymianka wiosenna - mój prezent3

– karteczka z miłymi słowami,

Wymianka wiosenna - mój prezent4

– włóczki w motkach i kłębuszkach oraz książka o dzierganiu na drutach dla dzieci w wieku szkolnym,

Wymianka wiosenna - mój prezent5

– kolorowe tasiemki, mulinka i papierowe serweteczki

Wymianka wiosenna - mój prezent6

– truskawkowa czekoladka i body upiększacze.

Justynko bardzo dziękuję za prezent.

Edit:

Co dla Małgosi w ramach wymianki wiosennej przygotowałam pokażę jutro. Nie zrobiłam tego dzisiaj, bo myślałam, że Gosia  pochwali się prezentem na swoim blogu; dlaczego tego do tej pory nie zrobiła nie mam pojęcia (zgodnie z zasadami wymianki 15 maja na blogach powinny być pokazane otrzymane prezenty).

Na wymiankę wiosenną się zapisałam

Bajko ty moja jak ja dawno w żadnej blogowej zabawie nie uczestniczyłam. Chyba najwyższy czas, żeby zaległości nadrobić, tym bardziej, że jest ku temu wspaniała okazja.

Katarzyna z blogu „Krzyżykowe szaleństwo” organizuje „Wymiankę wiosenną”.

Temat wdzięczny, czasu na przygotowanie prezentu sporo.

Co trzeba zrobić? Za Kasią podaję:

„Po pierwsze: własnoręcznie zrobiony upominek z motywem wiosny – pełna dowolność co to będzie: zakładka, breloczek, zawieszka itp…

Po drugie: karteczkę z wiosennym akcentem– oczywiście własnoręcznie przygotowaną

Po trzecie: coś przydasiowego.

Po czwarte – coś dla ciała – kawka, herbatka plus coś słodkiego”

i wysłać do wymiankowej połówki do 15 maja br.

Więcej szczegółów na blogu Kasi.

Aż dwa śliczne pudełeczka mam

Wymiankę sobie z Bożką zorganizowałyśmy – ja dla Bożki szydełkowe ubranka na mydełka zrobiłam, a Bożka dla mnie – ozdobione w technice decoupage pudełeczka na chusteczki popularnie chustecznikami zwane.

chustecznik od Bożki121

chustecznik od Bożki1211

Zgodnie z umową chustecznik miał być jeden, ale Bożka dwa przygotowała, bo – jak w liście napisała – „nie mogłam się zdecydować, który zrobić, więc zrobiłam oba. Potem nie mogłam się zdecydować, który wysłać, więc wysyłam oba”.

chustecznik od Bożki12111

I tak na braku zdecydowania Bożki skorzystałam – mam śliczne dwa pudełeczka, które idealnie w klimat mojego domu się wpasowały.

Jeden chustecznik znalazł swoje miejsce w sypialni, a drugi na półeczce stolika kawowego w pokoju dziennym..

Bożenko – dziękuję raz jeszcze za urocze pudełeczka, które dla mnie przygotowałaś.

**************************************

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.


Serdecznie wszystkich pozdrawiam

Lawendowe cukierczki rozdane

Tak jak obiecałam – dzisiaj finisz Lawendowego candy, czyli losowanie.

W bambusowej misce karteczki z imionami/nickami osób biorących udział w zabawie umieściłam, zamieszałam, pochuchałam i losowania własnym rączkami dokonałam.

candy lawendowe -losowanie1

Urszula97, Madziorek (myśli pisane), Wredula – bardzo proszę o podanie adresów do wysyłki na mojego maila: moteczek(małpa)gazeta.pl  

Edytko – Twój adres mam.

Jak tylko wszystkie dane będę miała, natychmiast podusie spakuję i pod wskazane adresy wyślę.

Serdecznie dziękuję za udział w zabawie. Zwyciężczyniom candy z całego serca gratuluję.  

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

U mnie dzisiaj pogoda typowo jesienna: słońce, chmury, deszcz, słońce, chmury, deszcz … nawet moja ogrodowa krasnalka już w jesienną zadumę popadła.

krasnalka w jesiennej zadumie1

Bardzo ciepło – jeszcze letnio – wszystkich pozdrawiam.

*******************************************

Edycja wpisu 01.10.2015 r.

Lawendowe cukiereczki wczoraj wysłałam do:

Edy,

Wreduli,

i Urszuli97.

Madziorku nadal czekam na mail od Ciebie z informacją o adresie do wysyłki.

****************************

Do Madziorka także przesyłka już dotarła.

Cieszę się, że podusie się Wam spodobały.

Pozdrawiam cieplutko

Lawendowe candy

Tak sobie pomyślałam, że dawno niczego słodkiego Wam nie proponowałam.

Czas zaległości w tym zakresie nadrobić i candy ogłosić.

Zapraszam – zatem – na słodką ucztę.

podusie na candy1

Cukiereczki, to niesamowicie aromatyczne, wypełnione lawendowym kwiatem i płatami róży saszetki w szydełkowych – zapinanych na cztery guziczki – ubrankach.

podusie na candy6

Aby wybór ułatwić kolorki saszetek z bliska prezentuję przy czym pokazane zestawienia kolorystyczne są absolutnie przypadkowe.

podusie na candy2

Podusia 1 i podusia 2.

podusie na candy3

Podusia 3 i podusia 4.

podusie na candy4

Podusia 5 i podusia 6.

podusie na candy5

Podusia 7 i podusia 8.

Osoby chętne, które blogi prowadzą proszone są o zapisy w komentarzach pod tym postem do 20 września br. 

Do zdobycia są dwie podusie w dowolnym zestawieniu kolorystycznym – o numerkach wybranych poduszeczek w komentarzu zgłoszeniowym proszę mnie poinformować … a potem, potem, to już tylko cierpliwe czekanie na losowanie pozostaje.

Zapewniam, że kto czeka, ten się napewno doczeka.

Losowanie w ostatnim dniu kalendarzowego lata przeprowadzę, czyli 21 września br.

Wyniki na blogu ogłoszę, wybrane podusie spakuję i niezwłoczne pod wskazany adres wyślę.

Serdecznie zapraszam i przyjemnej zabawy życzę.

SAL Lizzie Kate 12/12

Fajnie było, ale się skończyło …

Nasze wspólne haftowanie cudnego kalendarza Lizzie Kate się skończyło.

Oto grudzień w swojej krasie.

grudzień - Lizzie Kate

Różnie z tym moim haftowaniem w ciągu dwunastu miesięcy było; czasami obrazek z „językiem na brodzie” kończyłam żeby zdążyć z prezentacją na czas. Cieszę się, że się nie poddałam i dotrwałam do końca zabawy.

Jak wykorzystam moje obrazki?

Ano powstanie z nich jeden większy obraz.

SAL Lizzie Kate 11/12 i coś jeszcze …

Mam, mam … listopadowy salowy obrazek mam.

listopad1

Nie mam pojęcia, co to za „ptaszysko” na tym obrazku jest, niemniej jednak przyznać trzeba, że „ptaszysko” to jest bardzo kolorowe, no i radosną minkę ma.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Do zdjęcia z „ptaszyskiem” załapały się dynie,

listopad2

które ostatnio szydełkiem poczyniłam

dynie 4

i frywolitkowe śnieżynki,

dynie 1

które także niedawno czółenkiem poczynione zostały.

dynie 2

Wszystkich mnie odwiedzających serdecznie pozdrawiam …

Do zobaczenia – myślę, że za czas krótszy niż miesiąc.