Dzień Kundelka – święto moich piesków

Dzisiaj wszystkie wielorasowe pieski maja swoje święto – 25 października, to Dzień Kundelka.

Odkąd pamiętam zawsze miałam psy i zawsze były to najcudowniejsze i najmądrzejsze na świecie kundelki.

Pierwszy mój piesek wabił się Finek, potem był Kryzys, Misia, Sprytek, Filipek i Koperek – wspaniali przyjaciele.

W tej chwili razem z nami mieszkają Stefanek i Dodi.

Stefanek i Doduś1

Doduś ma sześć lat.

Stefanek i Doduś3

 Stefanek ma dwa i pół roku.

Stefanek i Doduś4

Stefcia od początku wychował Dodi i muszę przyznać, że zrobił to świetnie – Stefan wyrósł na mądrego psa.

Stefanek i Doduś5

Uwielbiam moje psiaki; są mądre, zdyscyplinowane i odpowiedzialne.

To najwspanialsi przyjaciele.

*************************************

Oprócz piesków w moim domu mieszka jeszcze jeden uroczy zwierzak.

Jest to szynszyl Franek.

Nasz szynszyl Franek

Franio jest pupilkiem mojej córki i obiektem szczególnego zainteresowania Stefcia. Stefan do małego uwielbia wszystko co puchate; wcześniej bawił się pluszowymi maskotkami, a teraz najchętniej „pobawiłby się” z cudownie puszystym Frankiem.

Koniki na bis

Z mojego tamborka zeskoczyły następne koniki.

Koniki na bis1

Dwa koniki wg wzoru Dimensions; tym razem haftowałam muliną DMC wykorzystując kanwę Aida 14″ firmy Zweigart w kolorze ecru.

Koniki na bis2

Obrazek jest prezentem dla uroczej Istotki – miłośniczki koni, której Mama bardzo mnie „wspomogła” w realizacji pomysłu, o którym więcej w dniu 31 października br.

Wzorek koników jakiś czas temu otrzymałam od Edy – Edytko jeszcze raz wielkie dzięki.

******************************

Hanulek z okazji roczku blogowania organizuje candy.

Candy u Hanulek

Do wygrania niespodzianka – znając gościnność Hani jestem pewna, że będzie to pyszna niespodzianka.

Szczegóły zabawy TUTAJ

Jawny hafcik do tajnego projektu

Ostatnio u mnie niewiele się dzieje. Skaleczona ręka skutecznie utrudnia mi większe robótki.

Panada 1

Niemniej jednak udało mi się coś „stworzyć”.

Jest to malutki hafcik z pandą w roli głównej, który powstał na potrzebę większego projektu.

Panada 2

(Zdjęcia pandy w naturze pochodzą z Wikipedii)

Jako, że projekt jest narazie tajny, zrozumiałym jest, że nic więcej pokazać, ani napisać nie mogę.

Kawowy RR – 1/12 – podsumowanie września

Zgodnie z zasadami Kawowego RR – kanwa z rameczką i pierwszą kawusią powinny zostać na koniec września wysłane do kolejnej osoby – lista wysyłek TUTAJ

A jak sprawy na koniec września się mają?

1. Anek73 – zadanie wykonane

2. Marta – Cinka – zadanie wykonane

3. Lucyna – nasza.zuzia – zadanie wykonane

4. Ania – bursztyn – zadanie wykonane

5. AniaI8000 – zadanie wykonane

6. Dorota – doriss – zadanie wykonane

7. Małgosia – Gosh76 – zadanie wykonane

8. Gabrysia – zadanie wykonane

9. Ja – moteczek – zadanie wykonane

10. Hania – Hanulek – zadanie wykonane

11. Justyna – Justa – zadanie wykonane

12. Ivona – zadanie wykonane

Dziękuję Wam ślicznie.

*********************************

Kawowe RR – 2/12

Kanwa Gabrysi z drugą kawusią jutro rusza do Hanulek.

Kawusię „Shot in the Dark” – mimo częstej zmiany kolorów wyszywało się świetnie.

Kanwa Gabrysi 2/12

Tym samym zadanie październikowe wykonałam.

Każda inna wyszyta przeze mnie w październiku kawusia będzie przyjemną „nadprogramówką”.

Z ostatniej chwili … ku pamięci i ku przestrodze …

Będzie „nadprogramówka” – jak wygoi mi się prawa ręka.

Wracając z grzybów poprosiłam męża, żeby zatrzymał samochód, gdyż na poboczu rosła piękna nawłoć – kwiatki, które zrywam, suszę i komponuję suche bukiety.

Mąż się zatrzymał, ja wysiadłam, podeszłam do kwiatków i je łamałam, w tym czasie mąż również wysiadł, wziął nóż i pośpieszył mi z pomocą. Nie wiem jak to się stało, ale w pewnym momencie poczułam ból, spojrzałam na moją prawą rękę, a tam struga krwi … 

W tej chwili jestem już po zabiegu chirurgicznym z kilkoma szwami na zewnętrznej stronie prawej ręki i zastrzyku przeciwtężcowym. Znieczulenie jeszcze działa, więc bólu nie czuję … mam zalecenie dalszego leczenie w poradni chirurgicznej …

A tak niewinnie się zaczęło – pojechaliśmy do lasu, żeby troszeczkę pospacerować z sensem i przy okazji kilka grzybków na zupkę zebrać …

Całe szczęście, że nóż poszedł dość płasko i nie uszkodził mi ścięgien, niemniej jednak ręka wygląda jak pacynka przed występem w teatrze lalkowym …

Moja przestroga:

– jak wybieracie się z mężem do lasu, to nie dawajcie mu noża, gdyż nigdy nie wiadomo jak taka niewinnie zapowiadająca się wyprawa skończy …

***********************************

Prezenty, prezenty, prezenty …

Były koniki, czas na słoniki ….

… nie, nie … słoników póki co nie będzie, ale krówki będą – krówki w sensie krówki i krówki – w sensie cukierki.

Ten pojemniczek na słodkości ozdobiony uroczym wzorkiem wypełniony po brzegi cukierkami otrzymałam w prezencie od Bożki.

 Krówki od Bożki1

Na wieczku pojemniczka przyleciał do mnie cudny szydełkowy motylek.

Krówki od Bożki2

Bożka tak sobie „wykombinowała”, że razem z prezentem dla swojej wymiankowej połóweczki przygotowuje i wysyła także prezenciki dla mnie.

Na uroczej karteczce dołączonej do krówkowego pojemniczka Bożenka napisała: „To taka mała niespodzianka za krzątanie się wokół wymianki”.

Bożeno bardzo serdecznie dziękuję Ci za wspaniałą niespodziankę.

Prezencik jest przeuroczy i taki bardzo, bardzo słodziutki.

************************************************

Krówkowe wzorki na pojemniczku spodobały się nie tylko mnie – zachwyciła się nimi także moja córa i wymyśliła sobie, że fajnie wyglądałby chustecznik w takie krówki – oczywiście mówiąc o chusteczniku w krówki miała na myśli pudełeczko ozdobione w technice decoupage.

No tak … ja i decoupage – łatwo wymyślać, gorzej wykonać – wpadłam więc na pomysł. Napisałam do Bożki – mistrzyni tej techniki i zaproponowałam wymiankę. Bożka zgodziła się … i spójrzcie jakie cudeńka przygotowała.

Chustecznik od Bożki

Uroczy chustecznik w krówkowe wzorki i wieszaczek do kompletu.

Przeurocze słodziaki … ochom i achom moim i mojej córy nie było końca. Chustecznik jest już w użyciu, a i wieszaczek swoje miejsce znalazł.

Bożenko serdecznie dziękuję Ci za te cudeńka. Jesteś niesamowita i bardzo, bardzo kochana.

*********************************

Na karteczce dołączonej do prezentu dla mojej córy Bożka napisała: „A żeby Tobie nie było smutno – paczuszka z drobiazgami …”

No tak – „z drobiazgami” … sami spójrzcie jakie to „drobiazgi”.

Cukierasy od Bożki 1

Olbrzymi cukieras w kształcie tuby ozdobiony bukiecikami bratków wypełniony mnóstwem mniejszych cukiereczków, herbata o wdzięcznej nazwie „Chwila zapomnienia”, breloczek z moim imieniem i płyta DVD z nagranym koncertem muzyki dawnej.

Cukierasy od Bożki 2

Bożenko … i co ja mogę powiedzieć …

Kochana jesteś, cudowna, niesamowita!!!

Sprawiłaś mi olbrzymią radość, a wymiar tej radości ma szczególną moc teraz, kiedy w moim życiu się troszeczkę namieszało …

Aniołek dla Bożki

Dziękuję Ci z całego serca.

Koniki w jesiennych kolorach

Obrazek „Bratnie dusze” z kolekcji firmy Dimensions wyszyłam na specjalne zamówienie drogiej mi osóbki.

koniki Dimensions1

Osóbka owa podaruje oprawiony hafcik Pani Grażynce – właścicielce stadniny koni, w której zorganizowane były letnie kolonie „w siodle” – w podziękowaniu za moc wrażeń i wspaniałą opiekę.

koniki Dimensions2

Do wyszycia obrazka wykorzystałam oryginalny zestaw, który nabyłam TUTAJ.

Uwielbiam wzory Dimensions i kiedy tylko mogę (tzn. jeżeli wzory, które mi się podobają są dostępne w sprzedaży u nas) zawsze nabywam oryginalny zestaw; zdążyłam się już przekonać, że nawet najlepsza mulina zastosowana „zastępczo” nie gwarantuje takiej kolorystyki jak mulina Dimensions.

Edycja wpisu – 30.09.2011 r.

Otrzymałam informację od Konkaty, że ma problemy z umieszczaniem komentarzy na moim blogu; Kasia pisze, że blox wysyła komunikat o blokadzie adresu IP.

Jest mi strasznie przykro, że tak się dzieje. 

Wszem i wobec oświadczam, że żadnych blokad na swoim blogu nie zakładałam, nigdy mi nic takiego przez myśl nie przeszło. 

To blox jakieś „idiotyzmy” odstawia. Mam nadzieję, że ta sytuacja z blokadą jest tylko chwilowa i wynika z jakieś usterki technicznej bloxa.

Jeżeli jeszcze ktoś ma problemy z komentowaniem na moim blogu, to proszę dajcie mi znać na maila: moteczek(małpa)gazeta.pl

TUSAL – Całkowicie Bezużyteczny SAL (2/5)

Kolejny nów – czas zatem na prezentację TUSAL-owego hafciarskiego bezużytecznego urobku.

TUSAL-owy słoiczek-druga prezentacja

W związku z tym, że ostatnio sporo hafcików poczyniłam moje hafciarskie odpadki już nie mieściły się w poprzednim „śmietniczku”; zamieniłam więc dotychczasowy słoiczek-pojemniczek na nowy – większy. Dobrze, że już niedługo z haftami kończę (na dzierganie się przerzucam), bo aż się boję myśleć jaki słój pokazałabym na blogu w dniu grudniowego nowiu.