Wpadłam na pomysł, żeby moje kuchenne zazdrostki przystroić z okazji wiosny małymi szydełkowymi motylkami.
Zaczęłam zatem poszukiwać schematu wzoru. Troszeczkę to trwało, ale wreszcie znalazłam, tyle tylko, że tak do końca nie wczytałam się w jego opis. Wzięłam szydełko, dobrałam nici i zaczęłam …
Już na początku miałam wątpliwości, bo tułów mojego motylka wyglądał na zbyt duży, ale co tam … robiłam dalej. No i co mi wyszło?
Toż to motylisko jakieś, a nie delikatny mały motylek!
Dobrze, skoro jesteś jaki jesteś, to zrobię z ciebie zawieszkę na okno, także w kuchni.