Spodobało mi się robienie tasiemki, która jest bazą koronki brugijskiej, że z rozpędu poczyniłam malutką serweteczkę.

Robiłam tasiemkę i zaplatałam, zaplatałam i robiłam, aż uplotły się serduszka, a że czas wiosenny mamy, więc w serduszkach nie mogło zabraknąć kwiatuszków.