Taka jedna serweteczka zakręcona jak wiatraczek

Postępy w wyszywaniu paryskich kwiatków żadne, gdyż musiałam na kilka dni haftowanie obrazka odłożyć. Wszystko przez to, że zachciało mi się kosmetykowych nowości. Cienie i kredka spowodowały, że moje oczy zamiast się uśmiechać – płakały.

A jako, że nawet w okresie "smutku" bezczynnie siedzieć nie potrafię taką oto serweteczkę sobie wyszydełkowałam.

Serwetka zakręcona jak wiatraczek

Serwetkę wykonałam z białych bawełnianych niteczek z odzysku pochodzących, według wzoru wyszukanego w jednej z robótkowych gazetek. 

Dodaj komentarz