Przesympatyczne wyróżnienie

Kolejne niezmiernie miłe wyróżnienie

przyznała mi Ela

Bardzo, bardzo dziękuję:))
************************************************
Chyba nie byłabym sobą, gdybym w momencie kiedy wszystkie siły powinnam skupić na rzeczach najważniejszych (przygotowanie niespodzianki dla wylosowanej przez Ulę osoby w ramach wymianki Walentynkowej oraz wykonanie karteczek ATC w wymianie u Ani) nie dokonala „odskoku w bok”.
Ten mój „odskok w bok”, to właśnie rozpoczęta szydełkowa firanka na okno w kuchni. Z zamiarem zrobienia firanki nosiłam się od dłuższego czasu, ale dlaczego akurat teraz mnie na tę robotkę ochota naszła nie wiem:))
Wzorek znalazłam w wydaniu specjalnym Burdy Nr 1/2007.

Moja firanka docelowo będzie miała 80 cm długości i 200 cm szerokości.
Swoje dzieło mam zamiar ukończyć przed Wielkanocą, dlatego wyznaczyłam sobie dzienną minimalną porcję robótki. Święta mamy 4 kwietnia, z moich wyliczeń wychodzi, że codziennie powinnam zrobić ok. 3 cm firanki, czyli 4 rzędy po 85 okienek.
Aktualnie robótka ma 10 rzędów co daje 7 cm długości przy 80 cm szerokości.

Firaneczka powstaje z nici Anchor „Aida 10” 50 g/265 m. Robótkę wykonuję szydełkiem nr 1,5 firmy Clover; szydełek tej firmy używam od niedawna i muszę przyznać, że są rewelacyjne. Niteczki i szydełka nabyłam u Uli w jej uroczym sklepiku „Zamotane”.
Tak sobie myślę, że jeżeli utrzymam obecne tempo, to mam szansę ukończyć firankę na długo przed wyznaczonym terminem; używajac określeń z minionych czasów można by rzec, że zapowiada się, iż przodowniczką pracy zostanę:))