Drugą firaneczkę udało mi się skończyć na czas.

Komplecik został podarowany w prezencie imieninowym Agnieszce. Właściwie, to prezentem dla solenizantki jest moja praca – nici Agniesia sama zakupiła.
Teraz zabieram się za następną firankę, tym razem dla siebie.

Firankę zrobię z kordonka „Filo di skozia” 30 tex x 6 w kolorze ecru, szydełkiem nr 1,50.
Muszę się sprężać z robótką, gdyż na firanki, które aktualnie wiszą w moim kuchennym oknie, „czatuje” już Krysia – druga koleżanka z pracy. To co u mnie jest firankami, u Krystyny będzie zazdrostkami. Taka jest potrzeba, a ja tę potrzebę postaram się zaspokoić.