Rozpoczęłam dość dawno (tutaj), skończyłam dzisiaj.
Wyprałam, wyprasowałam … i jest…
… szydełkowa firaneczka na moim kuchennym oknie.

Nieskromnie powiem – podoba mi się bardzo, bardzo, bardzo.

Rzadko jestem zadowolona tak na 100% ze swoich robótkowych wyczynów, ale w przypadku tej firaneczki wpadłam w „samozachwyt”.
A Wam jak się podoba?
***************************************
Do zdobycia taki słodki cukiereczek

Ustawiłam się w kolejce i mam wielką nadzieję, że szczęście się do mnie uśmiechnie.
Bardzo, bardzo chciałabym stać się posiadaczką tego cudeńka.
************************************
Dziękuję serdecznie za życzenia udanego wypoczynku.
Jak narazie wypoczywam w domu – pogoda skutecznie mi w wyjazdowych planach miesza.
Z drugiej strony – nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło; ta firaneczka jest tego dowodem.
