SAL Lizzie Kate (5/12)

Dawno, bardzo dawno mnie na blogu nie było …

Niemalże rzutem na taśmę udało mi się salowy obrazek wyhaftować.

SAL LIZZIE KATE maj1

Kolorki niteczek – część wg klucza, a część wg doboru własnego.

*****************************

Dziękuję za troskę wszystkim, którzy moją nieobecność zauważyli i listami oraz wpisami na blogu do powrotu zachęcali. Kochani jesteście.

Robótkowo się u mnie troszeczkę działo – skończyłam prosiaczkowy kalendarz i mocno „podgoniłam” słoneczniki. Niebawem pokażę moje „dokonania” na zdjęciach.

Serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia…

Dodaj komentarz