Na większe projekty jakoś nie mam ostatnio ochoty i dlatego za maleństwa się zabrałam.

Serweteczki powstają z nici filo di scozia nr 5 szydełkiem nr 1,75.
Przy okazji pochwalę się uroczym lampionem-klatką, który na wyprzedaży posezonowej nabyłam. W momencie zakupu klateczka była pusta; sympatyczny ptaszek znalazł się tam później.

Malutkie serweteczki, malutka klateczka z malutkim ptaszkiem … same maleństwa, a jak cieszą.

Produkcja szydełkowych miniaturek się rozwija; właśnie z szydełka „zeskakują” serweteczki czerwone, a w planach mam jeszcze złote i pomarańczowe.
Zaglądających na mój blog cieplutko pozdrawiam, a komentującym za każde słowo serdecznie dziękuję.