Serweteczka prawie jak koniakowska, z podkreśleniem słów „prawie jak koniakowska” już ukończona.



Uwielbiam elementowe serweteczki. Troszeczkę więcej z nimi pracy, bo osobne elementy, bo chowanie niteczek, itp. jednak ja lubię się troszeczkę „pomęczyć”, gdyż – moim zdaniem – efekt końcowy wynagradza dodatkowy trud.
Właśnie przejrzałam moje zasoby gazetek i znalazłam tam mnóstwo interesujących mnie wzorków na „niby koniakowskie” serweteczki; oto jeden z nich i to według niego powstanie moja kolejna szydełkowa ozdoba.

Natomiast następna w kolejności będzie ta serwetka:

A potem …. potem będzie jeszcze kilka kolejnych – wzorków u mnie dostatek.
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Wakacyjnie pozdrawiam.
