Sama nie wiem jak nazwać to, co ostatnio szydełkiem zrobiłam z lnianego sznurka nabytego w dużym markecie przy okazji zakupu materiałów budowlanych.
Czy to jest podkładka?
A może podświecznik?
Być może jest to podptasznik?
A może jednak zupełnie coś innego?
Takich „cosiów” zrobiłam kilka; wszystkie rozeszły się jak świeże bułeczki, poza jednym, który u mnie na pamiątkę pozostał i do zdjęć pozować zechciał.
A skoro o zdjęciach mowa, to ślicznie dziękuję Hanulce za cenne podpowiedzi dotyczące przygotowywania zdjęć do bloga.
I ja z porad skorzystałam, i w moim malutkim Nikonku opcję makro odkryłam. Właśnie funkcję oznaczoną kwiatuszkiem włączyłam i od razu jakość zdjęć poprawiłam. A przynajmniej mam taką nadzieję.
********************************************
Za wizyty i komentarze serdecznie dziękuję.
Słonecznie wszystkich pozdrawiam.