Słodkie motylki, czyli mój sposób na resztki kolorowych kordonków

Uzbierało mi się sporo pozaczynanych kłębuszków kolorowych kordonków. Na większą robótkę niteczek za mało, ale na wykonanie czegoś małego w sam raz.

Szydełkowe motylki1

Motylki wykonałam z kordonków Ariadny 76 tex x 2 ; 10g=65 m. 

Jak takiego kolorowego motylka wykonać?

Robótkę rozpoczynamy od kółeczka z 5 oczek łańcuszka.

Wykonanie motylka1

1 rząd – w kółeczku wykonujemy 8 x 2 słupki raz nawijane, które rozdzielamy 2 oczkami łańcuszka; zamiast pierwszego słupka rzędu = 3 oczka łańcuszka, zamiast ostatniego łańcuszka = 1 oczko i 1 słupek raz nawijany).

Wykonanie motylka2

2 rząd – na każdym łańcuszku poprzednego rzędu wykonujemy dwie grupy 3 słupków dwa razy nawijanych rozdzielonych 3 oczkami łańcuszka; zamiast pierwszego słupka = 4 oczka łańcuszka; zamiast ostatniego łańcuszka = słupek dwa razy nawijany.

Wykonanie motylka3 Wykonanie motylka 3a

3 rząd – na każdym łańcuszku poprzedniego rzędu wykonujemy dwie grupy po 6 słupków dwa razy nawijanych, które rozdzielamy 2 oczkami łańcuszka; do następnego łuku przechodzimy półsłupkiem; zamiast pierwszego słupka = 4 oczka łańcuszka.

Wykonanie motylka4 Wykonanie motylka5

4 rząd – wykończenie (możemy zrobić inną nitką): między słupkami poprzednego rzędu wykonujemy półsłupek i 1 oczko łańcuszka, czynność powtarzamy; na łuku między grupami słupków wykonujemy półsłupek, 3 oczka łańcuszka, półsłupek, 1 oczko łańcuszka; do następnego płatka przechodzimy półsłupkiem bez oczka łańcuszka. 

Mamy już motylka jest motylek

Po wykonaniu powyższych czynności wychodzi śliczny kwiatuszek, który po złożeniu na pół przekształca się w słodkiego malutkiego motylka.

Wykończenie motylka

Brzuszek i czułki można zrobić z łańcuszka (u mnie 35 oczek), którym oplatamy złożony kwiatek. 

Teraz pozostaje już tylko krochmalenie i nadanie kształtów. Po wysuszeniu przyklejamy motylka do ozdobnej klamerki i wykorzystujemy jako ozdobę według własnych potrzeb. 

Taka jedna serweteczka zakręcona jak wiatraczek

Postępy w wyszywaniu paryskich kwiatków żadne, gdyż musiałam na kilka dni haftowanie obrazka odłożyć. Wszystko przez to, że zachciało mi się kosmetykowych nowości. Cienie i kredka spowodowały, że moje oczy zamiast się uśmiechać – płakały.

A jako, że nawet w okresie "smutku" bezczynnie siedzieć nie potrafię taką oto serweteczkę sobie wyszydełkowałam.

Serwetka zakręcona jak wiatraczek

Serwetkę wykonałam z białych bawełnianych niteczek z odzysku pochodzących, według wzoru wyszukanego w jednej z robótkowych gazetek. 

Anioł Stróż Wielki

Takiego aniołka u mnie jeszcze nie było.

Anioł Stróż1

Anioła Stróża Wielkiego wykonałam z biało-złotych nici Maxi Metallic, szydełkiem nr 1,5 według wzoru zamieszczonego w jednej z tegorocznych świątecznych gazetek robótkowych. Główkę z drewna bukowego misternie wytoczył moj mąż i przy pomocy kleju przymocował do korpusa. Oczka, rzęski i usteczka oraz serduszkowe rumieńce wymalowałam mazakami, czuprynkę zrobiłam ze złotych włosów anielskich.

Anioł stróż 2

Od razu anielsko na półeczce się zrobiło.

Świąteczna serwetka

Ta serwetka od dłuższego czasu budziła moje zaintersowanie, ale nie mogłam znaleźć w miarę czytelnego schematu. Niedawno poszukiwania skończyły się sukcesem. 

Świąteczna serwetka

Serwetkę wykonałam z biało-złotych nici Maxi Metallic firmy Madame Tricote szydełkiem nr 1,5.

fragment świątecznej serwetki

Fragment świątecznego elementu w serwetce

Serwetka świąteczna w innym ujęciu

Serwetka w pełnej krasie

Aniołki na dobry początek

Tak niewiele czasu do świąt pozostało, a tak wiele chciałabym zrobić.

Na początek wykonane przeze mnie aniołki wg pomysłu Salameandry.

Opis wykonania aniołka jest nagrodą za udział w konkursie mikołajkowym (tutaj). Jak to zwykle ze mną bywa, nagrody głównej nie wylosowałam, ale Wielce Szanowna Mikołajkowa Komisja pomyślała o osobach takich jak ja – i przyznała nagrody niespodzianki-pocieszanki.  

aniolki wg Salameandry

Sami przyznajcie, że aniołki są urocze.

Jeszcze raz wielkie dzięki autorce projektu i Mikołajkowej Komisji za przyznanie tak sympatycznej nagrody.

 

Ponczo dla Juleńki

Po skończeniu mojego poncza miałam na jakiś czas zaniechać robótek dzianych i zająć się drobiazgami świątecznymi. 

Plany jednak spaliły na panewce, kiedy moja najukochańsza Juleńka poprosiła, żebym jej podobne ponczo "uszyła" (tak Julka określa szydełkowanie, haftowanie, dzierganie). Komu, jak komu, ale Juleńce nie potrafię odmówić. Wzięłam włóczkę (wcześniej miałam sobie z niej sweterek wydziergać), szydełko i zaczęłam "szyć". 

Ponczo dla Juleńki

Włóczka Peter Pan firmy Wendy w kolorze akwamaryna, skład 55& nylonu DuPont i 45% akrylu; 50 g = 170 m. Szydełko nr 3,5.

Wzorek w ponczu Juleńki

Wzorek wiodący poncza bardzo prosty: 3 słupki 1 raz nawijane i 3 oczka łańcuszka.

Zaplanowane wykończenie:

– u góry – łańcuszek ściągający delikatnie dekold z wiszącymi pomponikami (stosowne akcesorium do wyrobu pomponików u Uli zakupiłam),

– na dole – szlaczek z połączonych ze sobą kwiatuszkowych elementów.

Ponczo się zrobiło

Uf … nareszcie mogę odetchnąć i powiedzieć, że ponczo zostało skończone. 

Moje ponczo skończone

Udało mi się poskładać elemenciki i elementy w jedną całość.

Ponczo-wykonczenie podkroju

Dorobiłam kilka rzędów słupków, łańcuszków i półsłupków, żeby jako tako to moje odzienie u góry wyglądało. 

Wykończenie poncza na dole

Słupkami, łańcuszkami i półsłupkami z pikotkami wykończyłam również dół poncza.

Oczywiście nie obyło się w międzyczasie bez prucia. Nie wiem jak to się stało, ale źle dopasowałam prostokąty i kiedy rozłożyłam robótkę wydała mi się jakaś "koślawa". Zaczęłam przeliczać elemenciki i okazało się, że jedna strona ma 13 rzędów, a druga – 11; to chyba przez te kalkulatory i komputery liczenie pamięciowe zaczęło mi szwankować:)) Najpierw musiałam znaleźć miejsce błędu, a nie było to takie łatwe, gdyż każdy kwiatuszkowy elemenick jest bliźniaczo podobny do drugiego; następnie wyprułam 6 kwiatuszków z jednego prostokata i uzupełniłam o tyle samo drugi. W efekcie drugie podejście skończyło się sukcesem.

Jutro moje ponczo zabieram do pracy i będę się w nie "stroić", kiedy w pomieszczeniu, w którym pracuję, zimniej zacznie się robić.

 

Ponczo się robi …

Ponczo się robi. Powiem więcej – przyjemnie się robi; uwielbiam takie elemencikowe robótki. Jeden kwiatuszek, potem drugi kwiatuszek … i robótki przybywa, przybywa.

połowa poncza

Ponczo wykonuję wzorkiem wg oryginalnego schematu.

Poszczególne kwiatuszki łączę ze sobą w ostatnim rzędzie elementu. 

pojedyńczy element poncza

Wzór kwiatuszka. Pomiędzy grupami słupków dwa razy nawijanych wykonane są łańcuszki z 5 oczek oraz 9 oczek (na rogach).

łączenie elementów 1

1. Łączenie elementów na rogu: łańcuszek z 4 oczek, półsłupek, którym obejmujemy środek lańcuszka narożnego z elementu dołączanego, 4 oczka łańcuszka. 

łączenie elementów krok 2

Rezultat – dwa kwiatuszkowe elementy zostały połączone na rogu.

łączenie elementow krok 3

2. Łączenie elementów na krawędzi: łańcuszek z 2 oczek, półsłupek, którym obejmuejmy środek łańcuszka krawędzi elementu dołączanego, 2 oczka łańcuszka.

łączenie elementów krok 4

3. Kolejne narożne łączenie – wykonujemy jak w punkcie 1.

elementy połączone na jednym boku

Rezultat – elementy zostały połączone wzdłuż jednego z boków.

Przy łączeniu elementów (bez względu na rodzaj robótki) należy zawsze pamiętać, że półsłupek łączący elementy zastępuje 1 oczko łańcuszka.

Moje ponczo będzie się składało z dwóch jednakowej wielkości prostokątów o wymiarach ok. 40×80 cm. 

Schemat połączenia prostokątów w ponczo

Schemat wykonania poncza (za jakość graficzną przepraszam, ale rysunek techniczny nie jest moją mocną stroną).

Śliwkowe ponczo z elemencików

Szal córki niedokończony – na długość, którą sobie "klientka" zażyczyła włóczki zabrakło, a póki co szarości w pobliskiej pasmanterii nie ma.

Zanim Kashmirek do sklepu dowiozą – ponczo sobie zrobię. Już od dawna z zamiarem wykonania poncza się nosiłam, tylko jakoś tak się układało, że nigdy zamiaru na czyny nie przełożyłam.

Być może dalej ponczo w sferze moich zamiarów by pozostawało, gdyby nie Jola – to Ona mnie bardzo, bardzo zmotywowała: pierwsze "bardzo" – właśnie cudne ponoczo sobie zrobiła, a drugie"bardzo" – w odpowiedzi na mój komentarz napisała takie słowa, że nie pozostawało mi nic innego jak zabrać się do roboty.

Udałam się zatem do sklepiku Zamotane i nabyłam fajną włóczkę Elian klasik w kolorze śliwkowym (100% akryl; 50 g = 125 m.). Do grubości włóczki dobrałam szydełko – w tym wypadku jest to nr 3,5. Wzorek w albumie Joli podpatrzyłam i za ponczo się wzięłam.

Najpierw zrobiłam kilka próbek.

Pierwsza próbka – wg oryginalnego wzoru.

Ponczo z elemencików

W oryginalnym wzorze grupy trzech słupkówi dwa razy nawijaych rozdzielone są łańcuszkiem z 5 oczek (na krawędzi) i 9 oczek (na rogach). Należy jednak pamietać, że przy łączeniach elementów ze sobą, łańcuszki muszą być o jedno oczko krótsze, gdyż oczko to, zostaje zastąpione półsłupkiem łączącym łuki dwóch elementów.

Druga próbka – wg wzoru z poncza Joli.

Ponczo z elementów wg Joli 

U Joli grupy trzech słupków raz nawiajnych rozdzielone są łańcuszkiem z 7 oczek (na krawędzi) i 11 oczek (na rogach); przy łączeniach elementów łańcuszki są o jedno oczko krótsze.

Trzecia próbka – moja "wariacja" na temat wzoru.

Elemencik poncza po mojej adaptacji

W próbce – z wzoru oryginalnego zachowałam grupy słupków dwa razy nawijanych, natomiast między grupami słupków wykonałam łańcuszki składające się z ilości oczek zaproponowanych przez Jolę. 

Elementy kwatuszkowego poncza

Fragment poncza wykonany wg przerobionego przeze mnie wzoru.

Jak myślicie, który fragment znajdzie się w moim ponczu?