
Główka:
- 1 rząd – 9 półsłupków zamykamy w kółko,
- 2 rząd – 12 półsłupków (dodajemy po 1 półsłupku w 3, 7 i 9 półsłupku poprzedniego rzędu),
- 3 rząd – 15 półsłupków (dodajemy po 1 półsłupku w 4, 7 i 10 półsłupku poprzedniego rzędu,
- 4-8 rząd – 15 półsłupków, w tym miejscu wypełniamy główkę watą lub gazą,
- 9 rząd – 12 półsłupków (omijamy 3,7 i 10 półsłupek poprzedniego rzędu,
- 10 rząd – 9 półsłupków (omijamy 3, 7 i 11 półsłupek poprzedniego rzędu).
Radzę trzymać się ściśle schematu, w przeciwnym wypadku główka może stracić swój okrągły kształt.
Tułów:

- 9 półsłupków zaznaczonych na początku schematu, to zarazem ostatni rząd poprzedniej części (głowy aniołka). Główkę łączymy słupkami z tułowiem.
Twórczość własna dozwolona, pod warunkiem zachowania ilości oczek w poszczególnych okrążeniach.
Sukieneczka:

- pierwszy rząd schematu jest ostatnim rzędem poprzedniej części. Pokazany na schemacie fragment sukienki należy powtórzyć 2 razy.
Własne pomysły jak najbardziej wskazane, należy jednak zachować ilość oczek w okrążeniach (sukieneczka nie może się zwężać do dołu).
Moje sprawdzone sposoby usztywniania szydełkowych aniołków (i nie tylko):
I sposób: "na Ługę" – po wypraniu aniolki zanurzam na ok. 5 min. w nierozcieńczonej Łudze (krochmal na zimno); następnie wyciskam nadmiar płynu, nadaję kształt i suszę.
II sposób: "na cukier" – w rondelku gotuję: wodę z cukrem w proporcji 1:1 (np. 3 łyżki wody i 3 łyżki cukru; ilość roztworu zależy od ilości wyrobów do usztywnienia), roztwór lekko studzę (ok.80 oC), wkładam suche aniołki i chwilę moczę, następnie wyjmuję z roztworu (musi być jeszcze gorący) np. patyczkiem do szaszłyków i wyciskam (uwaga – troszeczkę gorące), nadaję kształt i suszę. Tę formę polecam szczególnie dla robótek, które ze względu na swoje przeznaczenie, muszą być bardzo sztywne.
W cukrze usztywniałam np. moje szydełkowe bombonierki, o których ( tutaj-klik: )