Sweterek z Lavity w kolorze burgundzkiego wina

Nowy rok w moich robótkach zaczynam od sweterka w kolorze burgundowej czerwieni.

Sweterek z Lavity-tył 

Tył sweterka.

Włóczka Lavita Angora-kolor 805 (śliczna burgundowa czerwień), skład: 30% moheru i 70 % akrylu. Dziergam podwójną nitką na drutach prostych (czytaj szybkich) nr 6. 

Wzorek sweterka z Lavity

Wzorek tyłu (przód będzie inny) jest prościutki: 9 oczek prawych i 2 lewe; na dopasowanie sweterka w talii w trzech miejscach dwa oczka lewe zredukowałam do jednego oczka lewego. 

Nieraz zastanawiałam się, dlaczego jedne kolory lubię, a za innymi nie przepadam. Burgundowa czerwień jest akurat jednym z tych kolorów, ktore uwielbiam, i w których się świetnie czuję.

Odpowiedź na pytanie znalazłam TUTAJ .

Cytuję: "Osoba, która wybrała burgund jako odzwierciedlenie własnej osoby jest zmysłowa, uczuciowa, towarzyska i trochę nadwrażliwa.

Burgund, to bogata czerwień rubinów, barwa ludzi zmysłowych i wrażliwych. Obdarzeni poczuciem humoru kochają oni rozrywki i przygody; nawet gdy okoliczności nie sprzyjają pogodzie ducha; ich siłą są emocje – jeśli są w formie, szybko zajmują pozycję autorytetów, lecz gdy znajdą się w emocjonalnym dołku, mogą wykazywać niezwykłą chwiejność połączoną z uporem i gniewem.

Władza jest dla nich rzeczą łatwą i naturalną – nie darmo wybrali rozsławiony kolor Rzymu. Ich hasłem jest umiłowanie życia i przyjemności. Serce w nich ożywa na dźwięk śmiechu i pieśni, potrzebują możliwości zrealizowania swoich uczuć. Muszą bawić innych i siebie, bo cały świat żywi dla nich ciepłe uczucia. Czyż nie są barwą burgundzkiego wina?"

I to by było tyle w temacie: dlaczego tak bardzo lubię burgundową czerwień:))

Męski sweter z kaktusowej Oliwii

19 listopada, to Międzynarodowy Dzień Mężczyzn – pomyślałam, że jest to doskonała okazja, żeby kontynuować rozpoczęty kilka tygodni temu sweter dla mężusia.

Sweter dla męża z Oliwii

Wółczka Oliwia Classic (100 g=250 m; 25% wełny, 75% akrylu), kolor kaktus, druty nr 3,5 i 4.

Wzór na życzenie "klienta" prosty: 4 oczka prawe i 2 oczka lewe. Jedynym "bajerem", na który mąż zgodę wyraził – będą ozdobnie zgubione oczka przy podkroju pachy, rękawów i zaakrągleniu pod szyją.

A propos panów: podobnie jak Jola, uważam, że w zakresie mody dzianej panowie są pokrzywdzeni (w sensie rodzaju, wzorów i kolorów).

Chociaż, chociaż … ostatnio zauważyłam, że asortyment zaczyna sie rozszerzać.

Oto najnowsze propozycje – rajstopy dla panów (zdjęcia w necie wygrzebane)

Rajstopy dla panów

Mam jednak małą wątpliwość:

Czy oby w dobrym kierunku męska moda zmierza? 

Śliwkowy sweter z Zorzy

Sweter wydziergałam zanim rozpoczęłam zabawę z kwiatuszkami do poncza.

Poszczególne części tydzień luzacko w koszyczku przeleżały; dzisiaj je pozszywałam.

Sweter z Zorzy

Sweter wykonałam na drutach nr 3,5 z Zorzy (100 g = 250 m; 25% wełna, 75% anilana) w kolorze śliwkowym.

Wzór jest prosty: 5 oczek prawych i 2 oczka lewe. 

Wykonczenie swetra

Wykończenie swetra wokół szyi, to golf (2 oczka prawe, 2 oczka lewe) ozdobiony pętelkami z 4 oczek łańcuszka.

Falujący szaliczek po raz drugi

Jakoś monotematycznie się u mnie zrobiło. Cóż jednak mam zrobić kiedy takie jest zapotrzebowanie rynku:))

Szalik Ani

Wzór ten sam – "fale Dunaju", inny jest jednak kolor – więc robótka chociaż monotonna nie jest.

Na życzenie mojej córki szaliczek jest w kolorze szarym. Ona takie szarości lubi, mnie raczej ten kolor nie pociąga. Trudno, nad gustami prawdopodobnie się nie dyskutuje. 

Na drutach tym razem mam 56 oczek – szaliczek będzie zatem węższy od mojego, ale o to chodziło. Obawiam się jednak, że zabraknie mi włóczki. Mam jeden moteczek i spróbuję wyrobić go do końca. Czy taka długość wystarczy? – zdecyduje córka;  jeżeli nie – to trzeba będzie niteczek dokupić. Mam tylko nadzieję, że w pasmanterii włóczka w tym kolorze jeszcze będzie. 

„Fale Dunaju” w pełnej krasie

Wreszcie skończyłam …przyznaję, że troszeczkę to trwało, ale ostatecznie liczy się efekt końcowy.

Oto mój szaliczek w całej swojej okazałości.

Wyprany, wypłukany, zblokowany i wysuszony. Teraz otula Lady M, a od jutra będzie otulał mnie.

fale dunaju2

Gotowy szaliczek ma 180 cm długości i 35 cm szerokości. Został wydziergany z cieniutkiego Kashmiru w kolorze śliwkowym. 

fale dunaju3

Szaliczek świetnie wygląda. Jest cudownie mięciutki i cieplutki.

A jednak nie Baśka – szaliczek będzie z Kashmiru

W oczekiwaniu na dostawę włóczki rozpoczęłam dzierganie szaliczka. 

Baśka mało sprężysta

Po przerobieniu kilku rzędów stwierdziłam, że coś mi nie pasuje.

Próbka z Baśki

Najpierw dopatrzyłam się pomyłki we wzorze – wszystkie rzędy przerabiałam na prawo, gdy tymczasem rząd 6 (i kolejne jego odpowiedniki w powtórzeniach) powinnam przerabiać na lewo. Następnie – kiedy mój szaliczek miał ok. 15 cm długości – doszłam do wniosku, że Baśka jest mało elastyczna (za mało w niej naturalnej wełny) przez co robótka traci na sprężystości.

Mówi się trudno … Baśka wróciła na motek. 

Szaliczek będzie z Kashmiru

Udałam się zatem do pasmanterii i nabyłam Kashmirek. Włóczkę śliczną i delikatną jak pawie piórko.

Kashmirek śliwkowy przeznaczam na szliczek dla siebie, a ten w kolorze szarym – na szaliczek dla mojej córci.

Jak myślicie, od którego szaliczka zacznę moją robótkę?

Fale Dunaju – szal, który mnie zauroczył

Zauroczył mnie szal o wdzięcznej nazwie "Fale Dunaju", który wypatrzyłam na blogu Truscaveczki tutaj .

Szal - Fale Dunaju

Truscaveczka podała (przetłumaczyła) również sposób jego wykonania. Dzięki:))

A zatem do dzieła!!! 

Aha … Jeszcze włóczka – w tym momencie bardzo użyteczne okazało się moje pudło z zapasami. Chwila grzebania i mam …

Baśka na szaliczek

Baśka (30% wełny i 70% akrylu – 300 m/100g) przyjemna mięciutka włóczka i śliczny kolorek zgaszonego różu.

Oj coś mi się wydaje, że na jednym szaliczku się nie skończy … córcia już się koło mnie kręci. Czyżby szaliczek ją także zauroczył?

Sweterki jesienne – czas zacząć

Nic bardziej nie motywuje do rozpoczęcia dziergania jak coraz dłuższe wieczory i coraz chłodniejsze dni, i – w moim przypadku – chęć ucieczki przed wykończeniem rozpoczętych haftów.

Poczyniłam zatem stosowane przygotowania:

1. Kupiłam nowy koszyczek.

koszyczek do robótek

2. Znalazłam sklep i zamówiłam włóczki.

Oliwia-ceglasty oliwia-zieleń butelkowa Oliwia-jasny amarantowy

Oliwia-kaktus peter pan-akwamaryna

3. Wygrzebałam druty i inne niezbędne akcesoria dziewiarskie.

4. Nabyłam kilka nowych gazetek z wzorkami i fasnonami, żeby być w zgodzie z panującymi w modzie trendami (znając siebie pewnie i tak wybiorę jakiś wzorek i model z mojego archiwum).

robótkowe gazetki

No coż, teraz już nie mam wyjscia – zaczynam dzierganie.

W planach (z zachowaniem proporcji zaangażowania w robótki) mam zamiar wykonać:

– cztery sweterki dla siebie,

– jeden sweterek dla mężusia.

Coś zielonego będzie

W ramach akcji własnej pt. "Robię z tego co posiadam" postanowiłam, że kolejny sweterek wydziergam z zielonej wełny, którą kupiłam kiedyś tam w bardzo atrakcyjnej cenie.

Włóczka jest cieńka (160m/50g) i dość szorstka. I to ta szorstkość powoduje, że jak narazie nie mam żadnej koncepcji co do wyglądu przyszłego sweterka.

Czy będzie to sweter z wykończeniem np. w szpic, a może luźny golf? Być może zrobię rozpinany (na zamek) sweterek do pasa, albo kamizelkę?  

Zielony sweterek z moherowym kwiatkiem

Tył czegoś tam … na tym etapie sama nie wiem czego

Jednego jestem natomiast pewna – ten kwiatek, który zrobiłam szydełkiem z cieniutkiego żółtego moherku idealnie pasuje do koloru włóczki, z której dziergam "cośtam".

Moherowy zółty kwiatek