Krzyżyków mi się zachciało, czyli zieloną herbatkę haftować będę

Hafciarska wena chyba powraca, co mnie bardzo cieszy, gdyż haftów do wykończenia u mnie dostatek, a i nowych do rozpoczęcia także sporo.

Przy okazji zakupu przydasi do wymiankowego prezentu nabyłam taki oto zestawik hafciarski

zielona herbatka1

z filiżanką i dzbanuszkiem zielonej herbatki.

zielona herbatka2

Wzorek bardzo mi się podoba, no i ma kolorki, które idealnie pasują do mojej kuchni.

zielona herbatka3

Już pierwsze krzyżyczki na kanwie postawiłam.

Co by tu jeszcze …

Co by tu jeszcze Wam pokazać z robótek, które wykonałam w czasie mojej blogowej bezczynności?

O … może obrazki, które zaczęłam haftować z myślą ozdobienia nimi ścian przedpokoju.

Jest to seria widoczków przedstawiających ten sam fragment krajobrazu w różnych porach roku: wiosną, latem, jesienią i zimą. 

Gotowe zestawy do haftu zakupiłam TUTAJ

Haft rozpoczęłam w tamtym roku latem, stąd na moim tamborku pierwszy znalazł się letni widoczek.

widoczek-lato

Po lecie jesień nastaje – taką samą kolejność zachowałam i jako drugi widoczek jesienny wyhaftowałam.

widoczek-jesień

Na dalsze hafty motywacji zabrakło. Zima i wiosna w kolejce na przypływ weny twórczej czekają.

A póki co tak prezentują się gotowe widoczki na jednej ze ścian w przedpokoju:

widoczki lato i jesień

Jak zapewne zauważyliście haft oprawiłam w owalne ramkotamborki.

W zestawach hafciarskich, które zakupiłam nie ma żadnej instrukcji jak z takimi  ramkotamborkami się obchodzić i gdyby nie „Pieguchowy sposób na tamborek” – TUTAJ – w życiu bym sobie z tym „dziwadłem” nie poradziła. Dzięki Piegucha za super tutek.

Za odwiedziny i komentarze dziękuję.

Serdecznie pozdrawiam

Tegoroczne ozdoby wielkanocne, czyli jajeczka w ażurowe koszulki ubrane

– Ty taka szydełkowa jesteś, to może uda Ci się ten wzorek odrobić …. 

Takimi słowami zwróciła się do mnie koleżanka Terenia kiedy pokazała mi plastikowe jajeczko w ażurowym ubranku. Tereni chodziło o wzorek, gdyż sama potrafi szydełkować.

Pomyślałam, podumałam – niczego odrabiać nie musiałam, ponieważ w moich zbiorach robótkowych gazetek gotowy schemat znalazłam.

Za niteczki i szydełko chwyciłam i zaczęłam działać. Najpierw zrobiłam prototyp ażurowego ubranka i Tereni dałam, żeby mogła podglądać w czasie dziergania, a następnie za ozdabianie plastikowych jajeczek dla siebie się zabrałam.

jajeczko ażurkowe-2018-1

jajeczko ażurkowe-2018-3

jajeczko ażurkowe-2018-7

jajeczko ażurkowe-2018-8

No i takich strojnych jajeczek kilka powstało.

jajeczko ażurkowe-2018-4

jajeczko ażurkowe-2018-5

jajeczko ażurkowe-2018-6

jajeczko ażurkowe-2018-9

Ładne one są prawda?

Za wizyty i komentarze dziękuję.

Serdecznie pozdrawiam

Amarylis kwitnąć zaczął, czyli jak ładnego kwiatka sobie wyhodowałam

Kilka tygodni przed Świętami wielkanocnymi w jednym z marketów kupiłam doniczkę z malutkim, ledwo co z cebuli wystającym pączkiem amarylisa. Kwiatek na parapecie okna w kuchni postawiłam i obserwować zaczęłam. Długo nic się nie działo, tzn. cebula sobie w ziemi siedziała i chyba,  podobnie jak ja jej tak i ona mnie się przyglądała, gdyż o zachęceniu pączka do rozwijania się zapomniała. 

Aż tu nagle przed Świętami – dosłownie z dnia na dzień – łodyżka stawała się coraz dłuższa, a zielony do tej pory pączek wiosennych rumieńców nabrał i rozchylać się zaczął.

W pierwszy dzień Świąt z dużego pączka sześć mniejszych wychylać się zaczęło.

W poświąteczny wtorek (3 kwietnia raniutko) kwiatuszek wyglądał tak:

amarylis 3 kwietnia 2018 r.

Następnego dnia (4 kwietnia) malutkie do tej pory pączusie powiększać się zaczęły.

amarylis 4 kwietnia 2018 r.

W czwartek (5 kwietnia) rano z malutkich pączków kwiaty się rozwinęły.

amarylis 5 kwietnia 2018 r.

Tego samego dnia po południu amarylis wyglądał tak:

amarylis 5 kwietnia 2018 r.1

amarylis 5 kwietnia 2018 r.2

amarylis 5 kwietnia 2018 r.3

Kolejny dzień i kolejne kwiatki – w piątek (6 kwietnia) na łodyżce były już cztery kwiaty.

amarylis-6.04.2018

Sobota (7 kwietnia) – rano na roślince były już cztery dobrze rozwinięte kwiatuszki

amarylis-7.4.18

Niedziela (8 kwietnia) – kwiatuszki w promykach wiosennego słoneczka

amarylis-8.4.18-1

amarylis-8.4.18-2

Wpis dedykuję wszystkim miłośnikom tych pięknych kwiatów.

Dużo informacji o hodowli i pielęgnacji amarylisów znajduje się TUTAJ

Za odwiedziny i komentarze serdecznie dziękuję.

Pozdrawiam wiosennie

Okienne ozdoby

Szydełkowe okrągłe serwetki na obręczach upięte, czyli prosty sposób na wiosenne (nie tylko) przyozdobienie okna.

ozdoba okienna 1

Metalowe kółeczko o średnicy 25 cm, nici Doppio Ritorto firmy Adriafil nr 12/3=8 w kolorze ecru, szydełko clover amour nr 0,75. Wzorek z gazetki „Diana Robotki” nr 6/2005.

ozdoba okienna 2

Metalowe kółeczko o średnicy 25 cm, nici Cotton Fillet by Sajnóg nr 10 w kolorze ecru, szydełko clover amour nr 1,25. Wzorek z gazetki „Szydełkowe serwetki” Nr 5/2017

ozdoba okienna 3

Metalowe kółeczko o średnicy 20 cm, nici Babylo firmy DMC nr 10 w kolorze ecru, szydełko clover amour nr 1,25. Wzorek z gazetki „Sabrina-wydanie specjalne” nr 1/2018.

ozdoba okienna 4

Metalowe kółeczko o średnicy 25 cm, nici Cotton Fillet by Sajnóg nr 10 w kolorze ecru, szydełko clover amour nr 1,25. Wzorek z gazetki „Sabrina Robótki” nr 2/2010. Mocowanie serwetki do kółeczka – odpowiedniej długości szydełkowy łańcuszek.

ozdoba okienna 5

Metalowe kółeczko o średnicy 30 cm, nici Babylo firmy DMC nr 10 w kolorze ecru, szydełko clover amour nr 1,25. Wzorek powtórzyłam dodając jeden rządek żeby zwiększyć średnicę; zastosowałam inne mocowanie serwetki do kółka, zamiast półsłupków wykorzystałam szydełkowy łańcuszek.

amarylis1

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Pozdrawiam serdecznie

Na wymiankę wiosenną się zapisałam

Bajko ty moja jak ja dawno w żadnej blogowej zabawie nie uczestniczyłam. Chyba najwyższy czas, żeby zaległości nadrobić, tym bardziej, że jest ku temu wspaniała okazja.

Katarzyna z blogu „Krzyżykowe szaleństwo” organizuje „Wymiankę wiosenną”.

Temat wdzięczny, czasu na przygotowanie prezentu sporo.

Co trzeba zrobić? Za Kasią podaję:

„Po pierwsze: własnoręcznie zrobiony upominek z motywem wiosny – pełna dowolność co to będzie: zakładka, breloczek, zawieszka itp…

Po drugie: karteczkę z wiosennym akcentem– oczywiście własnoręcznie przygotowaną

Po trzecie: coś przydasiowego.

Po czwarte – coś dla ciała – kawka, herbatka plus coś słodkiego”

i wysłać do wymiankowej połówki do 15 maja br.

Więcej szczegółów na blogu Kasi.

Poświątecznie

Poświąteczny wpis rozpocznę do podziękowań za karteczki i życzenia

Edytce

karteczka od Edy-2018

Janeczce

Janeczka2018

Cornelce

Cornelka2018

Z całego serca dziękuję za pamięć, śliczne karteczki i miłe życzenia.

Jesteście kochane.

******************************************

Moje tegoroczne wielkanocne karteczki prezentowały się tak:

 wielkanoc2018

Szydełkowy wzorek na wypełnienie owalnych okienek przypominających jajeczka znalazłam w jednej z robótkowych gazetek.

Na karteczkach życzenia zapisałam i do drogich mojemu sercu osób przed Wielkanocą wysłałam.

*****************************************

 A jak minęły mi tegoroczne Święta?

Odpowiedź jest krótka: szybciutko i milutko.

dzwońce-świąteczni stołówkowicze

(dzwońce na śniadaniu wielkanocnym – widok z okna w kuchni)

Pogoda w czasie Świąt była wymieszana jak na kwiecień przystało. Nie bez powodu ludowe przysłowie mówi, że „kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy i trochę lata”.

Pierwszy dzień jakby wiosenny, choć dżdżysty i mglisty, drugi natomiast jakby zimowy; w nocy śniegu napadało i rano za oknem było biało. W czasie dnia świeciło słoneczko i śnieg zdążył stopnieć, jednak chłód do spacerów zbytnio nie zachęcał.

Planowałam wyjazd nad morze, a skończyło się wyjazdem w pobliskie okolice i zamiast spotkania z mewami, skończyło się spotkaniem pary znajomych żurawi i stadka sarenek.

No i  jeszcze bocianka spotkałam.

tosiek1

To mój zeszłoroczny znajomy. Przyleciał do nas już 19 marca i w swoim gniazdku w pobliskiej miejscowości zamieszkał.   

*****************************************

Pierwszy poświąteczny poranek powitał mnie bardzo kolorowo.

ranek 3 kwietnia 2018 r.

Było kilka minut po 6 rano, kiedy na horyzoncie łuna z promyków wschodzącego słoneczka się utworzyła. Cieszę się, że aparat miałam pod ręką (no i że był naładowany) i mogłam to niesamowicie malownicze zjawisko uwiecznić.

*****************************************

I to na tyle w temacie poświątecznym.

Bardzo dziękuję za odwiedziny i bardzo ciepłe powitanie po dość długim okresie mojej blogowej niebytności.

Pozdrawiam serdecznie

Prima aprilis ? ? ?

Nie, nie, nie,

to nie prima aprilis, to mój powrót na blog i to powrót na poważne.

Wszystkim,

którzy tutaj zajrzą jeszcze w czasie Świąt

życzę radosnego świętowania.

***************************************************

Dziękuję za pamięć wszystkim, którzy do mnie zaglądali i swoimi wpisami (tu i ówdzie) motywowali do powrotu.

kliwia na dziękuję 

Kilka słów wyjaśnienia dlaczego mnie tak długo nie było.

Pewne życiowe zawieruchy spowodowały, że straciłam ochotę na pisanie bloga, a przez jakiś czas i na robótki. Potrzebowałam czasu żeby oswoić się z nową sytuacją.

Jesienią tamtego roku wróciłam do robótek. Zainteresowały mnie wzory koniakowskie, zaczęłam tworzyć serwetki i gwiazdki z cieniutkich nici. Po jakimś czasie „cienizna” mi się znudziła i szydełkowałam już z normalnego kordonka, czyli takiego z numerem 10.

W ostatnim okresie – w zależności od tego co szydełkuję – wykorzystuję nici cieniutkie i grubsze na zmianę.

A szydełkuję aktualnie ozdoby na okna.

Oto zapowiedź serii okiennych ozdóbek …

 ozdoba w kuchni

Takie szydełkowe kółeczka zawsze mi się podobały, nawet druciane obręcze kiedyś tam kupiłam, ale z realizacją było mi jakoś nie po drodze.

Do oprawiania serwetek w metalowe kółeczka zmotywowała mnie Cornelka.

I to by było dzisiaj na tyle …

Wszystko – no może nie wszystko, bo część moich prac wybyła – co za „waszymi plecami” zrobiłam postaram się w moich kolejnych wpisach zaprezentować.

Serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia niebawem.

Różyczki na krześle

Tego mogłam się spodziewać, że jak tylko nowy wzorek zdobędę, to zaraz pracę z tym wzorkiem rozpocznę.

„Róże na białym krześle” na moim tamborku rozkwitać zaczynają.

róże na białym krześle 2

 

róże na białym krześle 1

Powolutku haftu przybywa, gdyż jak to we wzorach Dimensions bywa:

co krateczka, to krzyżyk lub półkrzyżyk, 

co krzyżyk lub półkrzyżyk, to inny kolor,

co krzyżyk lub półkrzyżyk, to inna ilość nici …

… i tak na zmianę.

Kiedy mój obrazek tak będzie wyglądał???

Pozdrawiam serdecznie

Aż dwa śliczne pudełeczka mam

Wymiankę sobie z Bożką zorganizowałyśmy – ja dla Bożki szydełkowe ubranka na mydełka zrobiłam, a Bożka dla mnie – ozdobione w technice decoupage pudełeczka na chusteczki popularnie chustecznikami zwane.

chustecznik od Bożki121

chustecznik od Bożki1211

Zgodnie z umową chustecznik miał być jeden, ale Bożka dwa przygotowała, bo – jak w liście napisała – „nie mogłam się zdecydować, który zrobić, więc zrobiłam oba. Potem nie mogłam się zdecydować, który wysłać, więc wysyłam oba”.

chustecznik od Bożki12111

I tak na braku zdecydowania Bożki skorzystałam – mam śliczne dwa pudełeczka, które idealnie w klimat mojego domu się wpasowały.

Jeden chustecznik znalazł swoje miejsce w sypialni, a drugi na półeczce stolika kawowego w pokoju dziennym..

Bożenko – dziękuję raz jeszcze za urocze pudełeczka, które dla mnie przygotowałaś.

**************************************

Dziękuję za odwiedziny i komentarze.


Serdecznie wszystkich pozdrawiam