Walentynkowe ATC

Na wymianę ATC u Ani wybrałam temat walentynkowy.

Walentynkowe ATC u Ani

Moim karteczkom nadałam podtytuł „Barwy miłości”.

ATC wykonałam z czerwonego kartonu i papieru z serduszkowym motywem. Karteczki ozdobiłam szydełkowymi kwiatuszkami, które zrobiłam z czerwonych niteczek.

Karteczki walentynkowe-1

Na karteczkach umieściłam „złote” myśli o miłości, które zostały wypowiedziane i zapisane przez:

Walentynkowe ATC u Ani-2

Ernesta Hemingway’a – „Miłość jest najwyższym sensem istnienia”,

Lwa Tołstoja – „Miłość jest wtedy prawdziwa, gdy nie wiemy dlaczego”,

Tadeusza Dołęga-Mostowicza – „Prawdziwa miłość, choćby wygasła, pozostaje czymś wielkim”,

Marie von Ebner-Eschenbach – „Miłość jest męką, brak miłości śmiercią”,

Mikołaja Gogola – „Miłości nie udowadnia się słowami”.

***********************

Cieszę się, że mimo pewnych problemów (mój pierwotny projekt legł w gruzach, po tym jak materiał odmówił mi posłuszeństwa), z zadania wywiązałam się przed czasem; teraz pozostało już tylko czekanie na ATC, które Ania wylosuje dla mnie.

Estońskie klimaty i mnie dopadły

Kiedy u Dagny zobaczyłam pierwszy, a potem kolejne wydziergane przez nią szale z serii „Haapsalu sall” postanowiłam, że i ja muszę sobie taki szal w estońskim stylu zafundować.

Jednak długo nie mogłam pokonać wewnętrznego oporu przed rozpoczynaniem robótki z cieniutkiej włóczki. Ostatecznie chęć otulenia się – delikatnym jak mgiełka – szaliczkiem zwyciężyła i właśnie rozpoczęłam swój pierwszy estoński szal.

Wybrałam dość prosty wzorek.

wzorek szala

Szal robię z włóczki „Angel” (25g=275m), kolor „volette”, druty Addi z żyłką nr 3,5.

szal estoński

Póki co dzierganie mnie nie nuży i szala powolutku przybywa. Nie wyznaczyłam sobie robótkowej normy, co oznacza, że kiedy „toto” zrobię, to wtedy będzie:))

******************************

Przy okazji dziergania szala przypomniało mi się, że już kiedyś takie „mgiełki” robiłam – były to serwetki. Sporo takich serwetk wykonałam, szkopuł w tym, że serwetki robione na drutach w którymś momencie przestały mi się podobać, przestałam je robić, a te które już zrobiłam rozdałam rodzinie i znajomym.

moja serwetka na drutach

Sobie, na pamiątkę druciano-serwetkowego epizodu w moim życiu, zostawiłam tylko jedną serwetkę – jest to maleństwo (średnica 18 cm) wykonane z nici, których normalny człowiek raczej używa do zszywania na maszynie bardzo delikatnych tkanin.

Wyróżnienia i nowa robótka

Przesympatyczne wyróżnienie

otrzymałam od Afi i Pingus

Kolejne niezmiernie miłe wyróżnienie

przyznała mi Ela

Bardzo, bardzo dziękuję:))

************************************************

Chyba nie byłabym sobą, gdybym w momencie kiedy wszystkie siły powinnam skupić na rzeczach najważniejszych (przygotowanie niespodzianki dla wylosowanej przez Ulę osoby w ramach wymianki Walentynkowej oraz wykonanie karteczek ATC w wymianie u Ani) nie dokonala „odskoku w bok”.

Ten mój „odskok w bok”, to właśnie rozpoczęta szydełkowa firanka na okno w kuchni. Z zamiarem zrobienia firanki nosiłam się od dłuższego czasu, ale dlaczego akurat teraz mnie na tę robotkę ochota naszła nie wiem:))

Wzorek znalazłam w wydaniu specjalnym Burdy Nr 1/2007.

wzór firanki do kuchni

Moja firanka docelowo będzie miała 80 cm długości i 200 cm szerokości.

Swoje dzieło mam zamiar ukończyć przed Wielkanocą, dlatego wyznaczyłam sobie dzienną minimalną porcję robótki. Święta mamy 4 kwietnia, z moich wyliczeń wychodzi, że codziennie powinnam zrobić ok. 3 cm firanki, czyli 4 rzędy po 85 okienek.

Aktualnie robótka ma 10 rzędów co daje 7 cm długości przy 80 cm szerokości.

robótka dzisiaj

Firaneczka powstaje z nici Anchor „Aida 10” 50 g/265 m. Robótkę wykonuję szydełkiem nr 1,5 firmy Clover; szydełek tej firmy używam od niedawna i muszę przyznać, że są rewelacyjne. Niteczki i szydełka nabyłam u Uli w jej uroczym sklepiku „Zamotane”.

Tak sobie myślę, że jeżeli utrzymam obecne tempo, to mam szansę ukończyć firankę na długo przed wyznaczonym terminem; używajac określeń z minionych czasów można by rzec, że zapowiada się, iż przodowniczką pracy zostanę:))

Pierwsze scrapki

Gdyby ktoś pytał: Czy jestem?

Otóż – jestem, ale w robótki związane z wymianką u Uli i ATC u Ani „wsiąkłam”.

A tak a propo ATC przypomniało mi się, że jakiś czas temu (czytaj: w wakacje) troszeczkę skrapków poczyniłam. Do skrapów wykorzystałam rodzinne zdjęcia i materiały, które akurat miałam pod ręką.

Juleńka

Julenka 2

Jedne prace były bardziej, drugie mniej udane, jednak głównym celem mojego skrapowania było poznawanie zasad kompozycji i ćwiczenie techniki wykonania.

W zabawie ze zdjęciami towarzyszyła mi pewna 7 letnia panna, która zajęła się komponowaniem i wykonaniem karteczek tematycznych.

Skrapek Julki

Kartka „Moja rodzina”. Zwierzęta symbolizują członków rodziny: krokodyl w wodzie, to tata; zebra pasąca się na sawannie -mama; pingwin na górze lodowej – brat, a tukan na palmie, to sama autorka karteczki.

To kolejna kartka – „Podróż marzeń”.

Juleńki - podróż marzeń

Panna pasjonuje się geografią i przyrodą, jej marzeniem jest poznawanie świata; a swoją pierwszą dalszą podróż chciałaby odbyć do Afryki i wziąć udział w Safari.

Ja także o podróży do Afryki marzę, może zatem kiedyś obie się na Safari wybierzemy. Kto wie, kto wie …

Święta, Święta i po Świętach …

Jak dla mnie, to Święta minęły za szybko … na szczęście wspomnienia pozostaną, dodam, że wyjątkowo symapatyczne wspomnienia.

Tegoroczny świąteczny stroik

Będąc w sferze poświątecznych wspomnień pochwalę się Wam ślicznymi karteczkami, które  otrzymałam w tym roku od blogowych (i nie tylko) koleżanek.

Karteczka do Edytki

Tę uroczą własnoręcznie wykonaną karteczkę przysłała mi Edytka.

Karteczka od Basi

To cudeńko otrzymałam od Basi.

Karteczka od Beatki

A taką sympatyczną karteczkę z haftowaną choineczkę przysłała mi Beatka (salameandra).

Bardzo dziękuję Wam dziewczyny za piękne kartki i życzenia.

Dziękuję także za wszystkie życzenia

zapisane w komentarzach i przesłane mailem.

* * * * * * * * * * * * * *

Przed Świętami i w same Święta otrzymałam sporo prezentów.

Jednym z przesympatycznych i bardzo trafionych prezentów jest ten obrazek.

Akwarelkę z moim znakiem zodiaku namalowała specjalnie dla mnie najdroższa sąsiadeczka Ania.

Obrazek od Ani

Aniu bardzo, bardzo dziękuję Ci za śliczny, niepowtarzalny i wzruszający prezent.

* * * * * * * * * * * * * * * *

Przed Świętami dopadła mnie angina i w związku z tym choróbskiem przymusowe „bezrobocie” w okresie kiedy pracy jest najwięcej (i nie myślę tutaj tylko o pracy w domu).  Główne zalecenie lekarza „leżeć i wygrzewać się” – byłam „wściekła”, ale jak mus, to mus!!!

Przeleżałam dzień, przeleżałam drugi, a trzeciego dnia już nie wytrzymałam i poczyniłam kilka świątecznych drobiazgów …

Świąteczne gwiazdeczki

Kolorowe gwiazdki, które potem zawisły w kuchennym oknie.

Szydełkowe choinkowe sopelki

Szydełkowe sopelki, które ozdobiły świąteczną choinkę.

Świąteczna serwetka z motywem gwiazdek i aniołkow

Prawie gotowa aniołkowa serwetka.

Serwetkę zobaczyłam u Joli , zauroczyła mnie i nie mogłam sobie odmówić przyjemności jej posiadania:)) Dzięki Jolu za czytelny wzorek i cenne wskazówki.

 

Świąteczne (nie tylko) karteczki na jedwabiu malowane

Z racji szybko zbliżajacych się Świąt oraz biorąc pod uwagę moje „boczne” zaintersowania kartkeczki, do których dołączę życzenia dla bliskich nabyłam od koleżanki.

Świąteczne karteczki

Koleżanka wszystkie swoje obrazki do karteczek maluje na naturalnym jedwabiu – na codzień są to najczęściej kwiaty i ptaki.

Urocza karteczka z kwiatkami

Jestem wielką fanką Jej twórczości.

Obrazek z ptakami

Nabyte karteczki oprawiam w ramki (mają gotowe pasepartou) i wieszam na ścianach jako obrazki.

Aniołki, aniołeczki i anielska zabawa blogowa

Kierowana liniem z blogu Renuli trafiłam do Antoniny i zaproponowanej przez nią zabawy.

Zasady zabawy:

1. Zgłosić swój udział w zabawie wpisując się w komentarzach.

2. Zamieścić banerek zabawy u siebie na blogu.

3. Wykonać (w dowolnej technice: druty, szydełko, kartka świąteczna, anioł uszyty na maszynie itp.) do 31 grudnia anioła i umieścić u siebie na blogu.

4. Zgłosić do Antoniny wykonanie swej pracy.

5. Jeżeli jest to możliwe – mile widziany będzie opisy/instrukcje wykonania świątecznego anioła.

Oczywiście zapisałam się bez namysłu – wszak aniołki, to moja specjalność:))

******************************

W tym roku – oprócz aniołków szydełkowych – w moim domu rozgościł się (jak narazie jeden) aniołek gliniany.

Aniołki i aniołeczek

Przepis na glinianego świątecznego aniołka:

– bierzemy malutką glinianą doniczkę, taką od kaktusików i odwracamy do góry dnem – mamy korpus i sukienkę aniołka,

– z masy solnej formujemy malutką kulkę, zaznaczamy oczka, nosek, usta i „wypiekamy” w piekarniku – mamy główkę aniołka (można kupić dla aniołka gotową główkę),

– kilka krótkich niteczek włóczki typu bucle rozkładamy na czynniki pierwsze – mamy włoski dla aniołka,

– dwa malutkie kawałeczki tiulu ozdobnie przycinamy – mamy skrzydełka aniołka,

– kawałeczek atłasowej wąskiej wstążeczki związujemy w kokardkę – mamy ozdobę na sukieneczkę aniołka,

– kawałeczek pasmanterii z szyfonowym wykończeniem dopasowujemy do obwodu na dole doniczki – mamy falbankę do sukieneczki aniołka.

Teraz wystarczy wszystkie przygotowane elementy przykleić w odpowiednich miejscach na glinianej doniczce (do przyklejenia gówki używamy kleju na gorąco ze sztyftu).

Gliniany aniołek

Sami przyznajcie, że ten gliniany aniołek jest uroczy:)

*************************

W odpowiedzi na komentarze:

Jola,

Aneladgam,

Eda,

Grażyna,

Urszula –

– serdecznie dziękuję za tak sympatyczne powitanie po dłuższej blogowej przerwie. Nawet nie wiecie, ile dla mnie znaczą Wasze słowa. Jeszcze raz wielkie dzięki.

Wpis uzupełniono 3 stycznia 2010 roku:

Serdecznie dziękuję Antoninie za przyznanie odznaki i zaszczytnego tytułu „Wielkiego Twórcy Aniołów”.

W zabawie udział wzięło 28 osób/blogów – podsumowanie znajduje się TUTAJ

Wracam …

Jestem …

Zdaję sobie sprawę z tego, że po tak długim czasie wypadałoby coś napisać na swoje usprawiedliwienie, ale niebardzo wiem co mam napisać. Ogólnie powiem zatem tak: nie miałam najmniejszej ochoty na robótki z blogiem związanych. Niczego nowego nie wyszyłam, czy uszyłam, niczego nowego  szydełkiem, czy na drutach nie zrobiłam, co nie oznacza, że „bąki zbijałam” – cały mój wolny czas zajmowała moja nowa pasja nie mająca jednak nic wspólnego z tym blogiem.

Już taka jestem, że kiedy mnie zainteresuje coś nowego, zapominam na ten czas o tym, co do tej pory robiłam.

Dziękuję Wam za dopingujace do powrotu komentarze, dziękuję za wypełnione troską listy – jesteście niesamowite i takie kochane.

***********************

Ten śliczny obrazek jest zapowiedzią zabawy – Walentynowej wymianki ogłoszonej przez Ulę

Zasady zabawy:

1. Zgłaszenia do zabawy Ula przyjmuje do 31 grudnia 2009 roku.

2. Na wymiankę przygotowujemy:

a) coś ręcznie robionego(haftowanego,uszytego,wydzierganego..lub zrobionego jakąś inną techniką) ważne, aby tematem przewodnim było SERDUSZKO,

b) karteczkę walentynkową ręcznie robioną z wierszykiem walentynkowym.

c) coś słodkiego.

3. Paczuszka musi dotrzeć do adresata do 10 lutego 2010 r.

Inne ważne informacje zwiazane z zabawą na blogu Uli.

********************************

Odwiedzając Wasze blogi trudno nie zauważyć, że przygotowania do Świat są w szczytowej fazie. U mnie, jak narazie, niewiele się dzieje. Jedyne – jak do tej pory – przedświąteczne akcenty w moim domu, to kupiona w sklepie śliczna „gwiazda betlejemska” i szyszkowa choineczka przyniesiona przez Mikołaja.

Zajrzałam do kalendarza – do Świąt jeszcze kilka dni, a jako, że potrafię działać w atmosferze presji napewno kilka świątecznych drobnostek uda mi się wykonać. Pomysły mam, pozostaje tylko ich realizacja.

Do zobaczenia ……..