Sweterek z czerwonej Zorzy

Jeszcze w ubiegłym roku nabyłam 50 dag czewonej Zorzy (25% wełny i 75% akrylu; tex 200×2, ca 250 m/100 g) z myślą zrobienia sobie sweterka na Święta. Zaraz po zakupie włóczki rozpoczęłam dzierganie. Wymyśliłam wzór, zrobiłam próbkę i połowę tyłu … i na tym robótkę w starym roku zakończyłam. 

Wzorek jest bardzo prosty: 8 oczek prawych, 1 oczko lewe, warkoczyk pleciony z 3 oczek prawych, 1 oczko lewe, 8 oczek prawych …   

Sweterek z Zorzy

W bieżącym roku próbowałam zabrać się za mój sweter kilkakrotnie, ale jakoś nie bardzo ciągnęło mnie do drutów. W ostatni wekend zmobilizowałam się i zakończyłam robótkę. 

Kaczuszka na pierwszym zdjęciu symbilizuje ostateczny termin jaki sobie wyznaczyłam na zrobienie sweterka – Wielkanoc; dzisiaj mogę zatem powiedzieć, że sweter skończyłam przed czasem.

W prostocie urok tej serwetki

Tę robótkę wykonałam w trzy godziny. Serwetka jest bardzo prosta, ale to chyba w prostocie tkwi jej urok.

Serweteczka i wazonik

Serwetka ma własny, niepowtarzalny styl; gwiaździście rozchodzące się ramiona, ktore wypełniają łuki.  

Prosta serwetka-fragment

 Wzór – to pojedyńcze słupki i łańcuszki z różnej ilości oczek. 

Połączenie tych najprostszych elementów szydekowej techniki pozowliło osiągnąć rewelacyjny efekt.

Zakręcona jak wiatraczek

Bardzo spodobała mi się seweta, którą dostrzegłam na blogu u Eli. Przeszukałam wszystkie moje gazetki, niestety bez oczekiwanego efektu. Owszem znalazłam kilka wzorów z wiatraczkami, ale to nie było to.

Poprosiłam zatem Elę o pomoc. W odpowiedzi otrzymałam od niej bardzo dokładne zdjęcie jednego z elementów. W rozszyfrowanie sposobu wykonania tego elementu włączył się Splocik, bo któż inny jak Splocik zna się na splotach. Na podstawie zdjęcia powstała bardzo dokładna próbka (tutaj-klik).

Efekt naszej wspólnej pracy: serwetka o wymiarach 60×60 cm składa się z 9 wiatraczków: 8 – wykonanych przeze mnie, a 1 (ten w środku) – przez Splocika.

Elu i Splociku jestem Wam niezmiernie wdzięczna za okazaną pomoc. Dziękuję bardzo, bardzo mocno.

Wykończona firanka już na oknie

Kolejna niedokończona robótka, która spędzała mi przysłowiowy "sen z powiek", to firanka na kuchenne okno.

O perypetiach pisałam tutaj

 

Firankę poddałam naprawie "poreklamacyjnej" polegającej na:

  • dodaniu, z obu stron istniejącego wzoru, paska z  motywem kwiatków występujących już we wzorze zasadniczym – w ten sposób firanka nabrała odpowiedniej szerokości,
  • celem wydłużenia – u góry dorobiłam szlaczek (około 20 cm) z motywem kwiatków, 
  • połęczenie górnego, nowo dodanego szlaczka, z istniejącym zakończeniem "zakamuflowałam"satynową tasiemką; wybrałam tasiemkę troszeczkę szerszą od krateczki we wzorze, co dało efekt "łezki",
  • firankę ozdobiłam kokardkami, które wykonałam z półmatowej wstążki w tym samym kolorze co "łezki"; kokardki optycznie połączyły zmienioną górę z całością firanki.

Po tych wszystkich zabiegach firanka znalazła się na swoim miejscu, a osoba, która ją dostała stwierdziła: "Warto było tak długo czekać".

A zatem – nic dodać, nic ująć …

Zodiakalna galeria – Koziorożec

Jednym z pomysłów, które zamierzam realizować w tym roku, to obdarowanie moich bliskich w dniu ich urodzin obrazkiem z przypisanym im znakiem zodiaku. Lustrzane odbicie znaku pozostanie u mnie – w ten sposób stworzę rodzinną galerię, w której znajdą się: Koziorożec, dwie Ryby, Baran, Panna, Skorpion i Strzelec.

Obrazki ze znakami zodiaku – jako prezent urodzinowy – otrzymają również moi serdeczni przyjaciele i znajomi, a wśród nich: Koziorożec, Rak, dwa Lwy, Panna i dwa Skorpiony. 

12 stycznia

– to dzień moich urodzin i właśnie z tej okazji wyszyłam pierwszy obrazek.

Koziorożec

Co mnie czeka w 2007 roku?

Według astrologów ten rok będzie dla mnie spokojny; to czas odpoczynku i stabilizacji oraz okres sprzyjający nawiązywaniu kontaktów towarzyskich i odnawianiu starych przyjaźni.

Muszę przyznać, że rok zapowiada się nieźle!!!

Ponoworoczna serwetka z elementów

Świąteczne dni spędziłam bez szydełka, drutów i igły … jakoś nie miałam ochoty na żadną robótkę. Wolny czas wypełniła mi książka, ulubione czasopisma, słuchanie kolęd i wizyty u najbliższych.

Okres świątecznego wypoczynku sprzyjał ocenie tego co mija i przemyśleniom nad tym co przede mną. W starym roku powzięłam również kilka postanowień związanych ze zmianą moich nawyków. Jednym z tych postanowień, to wykończenie pozaczynanych robótek.

Realizując złożoną sobie obietnicę zabrałam się za serwetę, która wymagała niewielkiego szlifu żeby stać się użyteczną. Robótkę rozpoczęłam na początku ubiegłego roku. Wówczas zafascynowana wzorem zrobiłam prawie wszystkie elementy, część z nich połączyłam, ale większość "luzacko" czekała na "lepsze czasy".

Połączone elementy obrusika

Koronkowy brzeg serwety 

Mój obrusik ma wymiary 100×150 cm i idealnie pasuje na ławę w pokoju wypoczynkowym. Patrząc na skończoną robótkę zastanawiam się: Co też stanęło mi na przeszkodzie, że serwetki nie ukończyłam wcześniej? 

Pogodnie i świątecznie

Pierwszy dzień Świąt …. 

Późny ranek dosyć chłodny, za oknem lekko oszronione krzewy i drzewa, na termometrze 2oC.

Południe – zaczyna się rozpogadzać, przez chmury przebijają się pierwsze promyki słoneczka, temperatura wzrasta do 4oC.

Godzina 14oo – niebo błękitnieje i rozjaśnia się na dobre, świeci słońce, termometr na wschodniej stronie wskazuje 5oC.

Późne popołudnie – słoneczko zachodzi zostawiając za sobą bezchmurne niebo, zapowiedź, że jutrzejszy dzień będzie równie piękny …

O tym, że to Święta Bożego Narodzenia przypomina mi choinka, świąteczne stroiki oraz płynąca z radia muzyka, głównie kolędy. 

Moja choinka

Na choince dominują ozdoby ze słomy i nici oraz czerwone kokardki. Srebrne i złote bombki są jedynie delikatnym dodatkiem do całości.

Stroik na stole w kuchni

Stroik w pokoju

Bazą moich stroików są, ułożone w nasączonej wodą gąbce, zielone gałązki (z cięcia pielęgnacyjnego) jodły koreańskiej i kalifornijskiej oraz kosodrzewiny. Naturalną ozdobą są świerkowe i sosnowe szyszeczki oraz żarnowiec.

Życzenia na święta

Kiedy już zabłyśnie na niebie pierwsza gwiazda w tę grudniową wigilijną noc – niech ogarnie Was uczucie radości, miłości i szczęścia tak silne,

aby trwało przez cały 2007 rok.

Pogodnych Świąt wypełnionych miłością i radością oraz samych szczęśliwych dni w Nowym Roku pod opieką "Madonny z dzieciątkiem"  (gobelin wyszyłam specjalnie na tę okazję).