Firaneczka skończona, a kolejna rozpoczęta

Drugą firaneczkę udało mi się skończyć na czas.

Firanka szydełkowa do kompletu

Komplecik został podarowany w prezencie imieninowym Agnieszce. Właściwie, to prezentem dla solenizantki jest moja praca – nici Agniesia sama zakupiła.

Teraz zabieram się za następną firankę, tym razem dla siebie.

Firany szydełkowe do kuchni

Firankę zrobię z kordonka „Filo di skozia” 30 tex x 6 w kolorze ecru, szydełkiem nr 1,50.

Muszę się sprężać z robótką, gdyż na firanki, które aktualnie wiszą w moim kuchennym oknie, „czatuje” już Krysia – druga koleżanka z pracy. To co u mnie jest firankami, u Krystyny będzie zazdrostkami. Taka jest potrzeba, a ja tę potrzebę postaram się zaspokoić.

Firaneczka się robi … nici się kończą, a w przerwiei decou powstaje

Firaneczka dla Agnieszki do kompletu, o którym TUTAJ się robi …

Przybywa okienek i rzędów …

i pewnie przybyłoby więcej, gdyby nie to, że właśnie kończy mi się zapas nici …

Firanka szydełkowa-robótka w toku

Te braki nici w trakcie robótki, to chyba jakieś fatum … jak nie serwetka, to firanka …

Na szczęście jest Ula i jej sklepik Zamotane – już niteczki zamówione i zapewne niebawem do mnie dotrą. Tak na marginesie, to tym zamówieniem wyczyściłam zapasy kordonka Aida 10 nr koloru 09002 w sklepie Uli.

Tak ten świat jest skonstruowany, że jak ktoś ma, to drugiemu brakuje – równowaga rzecz święta!!!

********************

W oczekiwaniu na niteczki w ostatnich dniach ćwiczyłam i utrwalałam technikę decuoupage.

Pierwsza powstała herbaciarka.

Herbaciarka deco-1

Wykorzystałam farbę akrylową kolor czekolady oraz papier do decoupage. Na boczkach skrzyneczki zrobiłam przecierki z zastosowaniem świecy.

Drugi w kolejności powstał chustecznik.

Decoupagowy chustecznki w motylki

Skrzyneczkę wymalowałam farbami akrylowymi w kolorach, które sama skomponowałam (do białej farby dodawałam pigmenty); na wierzchu nakleiłam motylki wycięte ze zwykłej serwetki, dodatkowo motylkowe wzorki zaakcentowałam ciemnozłotym reliefem.

Kolejna praca, to cytrynkowa taca.

Taca deco w cytrynki

Tacę – podobnie jak chustecznik – ozdobiłam farbami akrylowych wg własnej kompozycji kolorystycznej, wzorki cytrynek wycięłam ze zwykłych serwetek, napisy namalowałam wg  szablonu (literki mi się lekko rozmazywały, ale jest to moje pierwsze zdobienie z wykorzystaniem szablonu). Tacę próbowałam wycieniować, ale to moje cieniowanie wyszło jak wyszło, gołym okiem widać totalny brak umiejętności w tym zakresie.

Kolejne „dzieła”, to różane pudełeczko i kuferek z bukiecikiem niezapominajek.

Różane decoupagowe pudełeczko

Do ozdobienia pudełeczka wykorzystałam różany wzorek ze zwykłej serwetki, farby akrylowe Perfetto w kolorach czerwonej ochry i cappuchino oraz medium do spękań jednokolorowych.

Spękania, to moja „zmora” – nie chcą mi wychodzić tak jak bym chciała; coś robię źle i do tej pory nie wiem co?

Kuferek deco

Kuferek ozdobiłam bukiecikiem niezapominajek wyrwanym ze zwykłej serwetki, boki „wytapowałam” farbami akrylowymi w kolorze wg własnej kompozycji. 

Żaden z tych przedmiotów nie jest jeszcze lakierowany, gdyż do końca nie jestem przekonana, co do ich ostatecznego wyglądu.

Rozważna i romantyczna, czyli lawendowe serduszko w stylu vintage

Serduszko wypełnione lawendą, a na serduszku …

Lawendowe serduszko z frywolitką i decoupage1

Lawendowe serduszko z frywolitką i decoupage3

Pomysł na serduszko krążył mi w głowie już od jakiegoś czasu. Najpierw kupiłam ryżowy papier do decoupage z odpwiednim wzorkiem, potem przy pomocy  medium przeniosłam obrazek na tkaninę, następnie „medialony” metodą aplikacji odwrotnej wszyłam w serduszko wycięte z lnianego płótna.  

Lawendowe serduszko z frywolitką i decoupage4

Serduszkową poduszeczkę wypełniłam ocieplinką i kwiatem lawendy, a obrazek ozdobiłam obwódką z frywolitkowej koronki. Całość wykończyłam kokardką z szyfonowej wstążeczki i malutką perełką.

Lawendowe serduszko z frywolitką i decoupage5

Jest to moje pierwsze takie serduszko, ale napewno nie ostatnie …

Decoupagowy maraton …

W ostatniej chwili, niemalże rzutem na taśmę, zapisałam się na kolejne warsztaty decoupage, organizowane przez Skarbownię

Na warsztaty decoupage z cieniowaniem namówiła mnie koleżanka z pracy (nawet po mnie przyjechała i na zajęcia zawiozła i odwiozła), natomiast na warsztaty z decoupage 3D na foliach transparentnych ja namówiłam koleżankę.

Warsztaty odbyły się pod czujnym okiem mistrzyni decoupage Pani Agnieszki.

Pierwsze zajęcia, to decoupage z cieniowaniem.

Zegar decoupage z ciebiowniem

Tak wygląda skrzyneczka przed wyposażeniem jej w mechanizm zegarowy.

Kolejne zajęcia, to decoupage 3D na foliach transparentnych.

Skzyneczka decoupage 3D

W technice 3D wykonałam skrzyneczkę. Bardzo mi się podoba ten rodzaj zdobienia i napewno nie będzie to moja jedyna praca z wykorzystaniem folii transparentnej w decoupage.

Takie warsztaty, to nie tylko poznawanie nieznanego, ale także wspaniały relaks w miłym towarzystwie; postanowiłam, że co najmniej raz w miesiącu z tej formy wypoczynku połączonego z edukacją skorzystam.

***********************************

Edycja wpisu w dniu 9 stycznia 2011 r.

W odpowiedzi na prośbę Mamuski73:

TUTAJ jest kursik o Sospeso, czyli  technice, w której wykorzystuje się specjalną transparentną termofolię do tworzenia dekoracji trójwymiarowych.  

Na radość i na szczęście Wirującą mam…

Kiedy na blogu Jomo zobaczyłam tego cudownego Anioła chciałam koniecznie poznać osobę, która to dzieło stworzyła. Linkiem trafiłam do Ataboh – i od pierwszego wejrzenia zachwyciłam się pracami Beaty, szczególnie „rzeźbami” z Paverpolu.

„Wirująca” jest jedną z paverpolowych rzeźb, która zachwyciła mnie najbardziej.

Od kilku dni „Wirująca” jest u mnie i cieszy oczy swoim urokiem.

Wirująca-rzeźba Beaty z Paverpolu1

„Wirująca” jest prześliczna – ten kształt, ten kolor, ten zatrzymany w materii ruch – figura jest wspaniała, fantastyczna, nieziemska.

Wirująca-rzeźba Beaty z Paverpolu2

Zachęcam wszystkich odwiedźcie koniecznie „Artystyczne Bohaczykowo” – blog Beaty.

Czytając blog i oglądając prace przekonacie się, że Beata tworzy swoje dzieła całą sobą, w każdą pracę wkłada serce i mnóstwo dobrych myśli. Rzeźby Beaty emanują niesamowicie pozytywną energią roztaczając wokół siebie ciepło.

Wirująca-rzeźba Beaty z Paverpolu3

Każda figura stworzona przez Beatkę niesie ze sobą jakieś przesłanie.

„Wirująca” ma zawsze wokół siebie roztaczać radość i nasuwać tylko dobre myśli.

Beatko obiecuję, że zaopiekuję się „Wirującą” najlepiej jak potrafię; jestem pewna, że „Wirująca” będzie to „czuła” i za troskliwą opiekę odwzajemni się, tworząc w moim domu atmosferę radości i szczęścia.

*********************************

Razem z „Wirującą” otrzymałam uroczą karteczkę wykonaną w technice pergamino, na karteczce Beata przesłała mi życzenia noworoczne.

Wirująca-rzeźba Beaty z Paverpolu4

Dziękuję Ci Beatko raz jeszcze za karteczkę i życzenia, dziękuję za „Wirującą” – jestem szczęśliwa, że mogłam tę prześliczną rzeźbę od Ciebie nabyć.

Podsumowanie roku i wykańczanie tego co zaczęte, czyli co było i szydełkowe firaneczki

Zanim na dobre rozpocznę tegoroczne blogowanie pozwolę sobie na króciutkie podsumowanie minionego roku.

Otóż, 2011 rok był dla mnie: 

w sprawach rodzinnych wyjątkowo obfity w szalone zdarzenia i emocjonujące przeżycia – wiele się wydarzyło, sporo zmieniło, niektóre zdarzenia wywróciły moją hierarchię wartości do góry nogami, w ciągu krótkiego czasu tradycyjne myślenie zmieniłam na myślenie nowoczesne; dla mnie ta zmiana oznacza nie mniej, nie więcej jak to, że mam poglądy, z którymi się nie zgadzam;

w sprawach zawodowych w miarę stabilny – dalej pracuję tak jak pracowałam, dalej zarabiam, tak jak zarabiałam, dalej dojeżdżam do pracy ok. 30 km, tak  jak dojeżdżałam, dalej lubię moją pracę, jak lubiłam; 

w sprawach robótkowych utrwalająco-rozwojowy – poznałam podstawowe zasady decoupage, nauczyłam się frywolitek na igle i rozpoczęłam frywolitki czółenkowe, utrwalałam i rozwijałam umiejętności hafciarskie, szydełkowanie, dzierganie i szycie. 

Brak nudy

Podsumowując: w minionym 2011 roku raczej nie miałam czasu, ani okazji na nudę.

**************************************

Na 2012 rok wyraźnych planów na nowe robótki czynić nie będę. Przede wszystkim chciałabym skończyć, to co porozpoczynałam w poprzednich latach, a troszeczkę tego jest, oj jest!!!

Jedną z takich rozpoczętych i nie skończonych robótek są szydełkowe firaneczki.

Zazdrostki szydełkowe dla Agniesi1

Firaneczki powstają z kordonka Aida 10 kolor 09002 szydełkiem nr 1,5 wg wzoru z gazetki „Diana – robótki extra” nr 2/2009 r.

Docelowo mają być dwie firanki – jedną już mam, przede mną druga – jak się dobrze przyłożę, to do końca tygodnia powinnam mieć komplet.

Zazdrostki szydełkowe dla Agniesi2

Firanki zawisną w oknie kuchennym Agniesi – mojej koleżanki z pracy.

Chciałabym zrobić jeszcze jeden taki sam komplet, tym razem dla siebie, gdyż firaneczki,  które aktualnie zdobią moje kuchenne okno już mi się lekko opatrzyły.

Moje szydełkowe firaneczki1

Tak sobie myślę, że to fajna sprawa kiedy się ma opanowanych kilka różnych robótkowych technik – jak się coś nie podoba, to można natychmiast zrobić sobie coś nowego; nie trzeba czekać aż się ktoś „zlituje” i życzenie spełni.

Kawowy RR – 4/12 – podsumowanie grudnia 2011 roku

Minął grudzień 2011 r. – zgodnie z zasadami zabawy na kanwach uczestniczek RR powinna być wyhaftowana czwarta kawusia „Irisch coffee„.

Jak – zatem – sprawy się mają na koniec grudnia 2011 roku:

1. Anek73 – zadanie wykonane

2. Marta – Cinka – zadanie wykonane

3. Lucyna – Nasza.zuzia – zadanie wykonane

4. Ania – bursztyn – zadanie wykonane

5. AniaI8000 – zadanie wykonane

6. Dorota – Doriss – zadanie wykonane

7. Małgosia – Gosh76 – zadanie wykonane

8. Gabrysia – zadanie wykonane

9. Ja – moteczek – zadanie wykonane

10. Hania – Hanulek – zadanie wykonane

11. Justyna – Justa – zadanie wykonane

12. Ivona – zadanie wykonane

Dziękuję Wam ślicznie.

******************************

Przy okazji spróbuję podsumować nasze osiągnięcia w Kawowym RR za 2011 rok – wg stanu na dzień 01 stycznia 2012 roku.

1. Kanwa Ani (Anek73) – wyszytych 5 obrazków; kanwę aktualnie ma AniaI8000.

2. Kanwa Marty (Cinka) – wyszytych 5 obrazków; kanwę aktualnie ma Gosh76.

3. Kanwa Lucyny (nasza.zuzia) – wyszytych 5 obrazków; kanwę aktualnie ma Gabi.

4. Kanwa Ani (bursztyn) – wyszyte 4 obrazki; kanwę aktualnie ma Gabi.

5. Kanwa Ani (AniaI8000) – wyszytych 5 obrazków; kanwa aktualnie jest u mnie.

6. Kanwa Doroty (Doriss) – wyszytych 5 obrazków; kanwę aktualnie ma Justa.

7. Kanwa Małgosi (Gosh76) – wyszyte 4 obrazki; kanwę aktualnie ma Justa.

8. Kanwa Gabrysi (Gabi) – wyszyte 4 obrazki; kanwę aktualnie ma Ivona.

9. Kanwa moja (moteczek) – wyszyte 4 obrazki; kanwę ma Anek73.

10. Kanwa Hani (Hanulek) – wyszyte 4 obrazki; kanwę aktualnie ma Cinka.

11. Kanwa Justyny (Justa) – wyszyte 4 obrazki; kanwę aktualnie ma Lucyna.

12. Kanwa Ivony – wyszytych 5 obrazków; kanwę aktualnie ma AniaI8000.

Podsumowania dokonałam na podstawie moich notatek i Waszych informacji na blogu RR; jeżeli są jakieś rozbieżności, to bardzo proszę o wpis pod tym postem; notkę natychmiast zaktualizuję.

Dziękuję serdecznie wszystkim uczestniczkom

za rzetelne wywiązywanie się z RR-owych zobowiązań.

Słodkiego Nowego Roku, czyli pyszna kremówka na dobry początek

Nowy 2012 rok rozpoczynam słodkim postem.

Zapraszam na przepyszną „Kremową pychotkę”.

Ciasto jest proste w przygotowaniu – wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie składniki, a potem te składniki odpowiednio poskładać i poprzekładać …

Kremówka przekładana1

 KREMOWA PYCHOTKA

 Składniki:

 2,5 paczki krakersów klasycznych (ja używam Lajkonika),

 3 budynie waniliowe (bez cukru) + 6 łyżek cukru,

 1 kostka masła (20 dag),

 1 litr mleka 2%,

 1 puszka (510 g) mleka słodzonego gotowanego – gotowa masa tzw. „Krówka” (ja używam z Gostynia),

 1 litr śmietanki kremowej UHT 30% tłuszczu (ja używam z SM Gostyń) + 4 opakowania śmietan-fix + 2 łyżki cukru pudru + 1 cukier wanilinowy,

 czekolada gorzka do ozdoby.

 Wykonanie:

 1. W blaszce (o wymiarach 35 cm/23 cm) ułożyć warstwę krakersów.

 2. Ugotować budyń – zagotować mleko z masłem i cukrem, dodać rozpuszczony w części mleka proszek budyniowy – gorący wyłożyć na krakersy.

 3. Budyń przykryć drugą warstwą krakersów.

 4. Mleko z puszki wyłożyć do garnuszka, dobrze podgrzać na małym ogniu i gorącą masę rozłożyć równo na krakersach.

 5. Na mlecznej masie ułożyć kolejną warstwę krakersów; odstawić, niech przestygnie.

 6. Śmietanę (schłodzoną) ubić z fixem, cukrem pudrem i cukrem wanilinowym – wyłożyć na krakersach – wyrównać.

 7. Zetrzeć czekoladę na tarce i posypać ciasto.

 8. Zostawić do schłodzenia (lodówka, zimne pomieszczenie) na co najmniej 12 godzin (krakersy muszą zmięknąć, a budyń dobrze stężeć).

Kremówka przekładana2

 Ciasto serdecznie polecam i życzę smacznego ! ! !